reklama

Peowiaczka (cz. II)

Z kart historii miasta (141)

W numerze

Peowiaczka (cz. II)

Z kart historii miasta (141)

 

W przyszłym roku przypadnie 100. rocznica odzyskania przez Polskę niepodległości. Swój wkład w te wydarzenia wniosła również peowiaczka Bronisława Gołaszewska. 

Szczęśliwy świat rodziny Gołaszewskich brutalnie przerwał wybuch wojny we wrześniu 1939 r. Bronisława i Alfred byli wśród pierwszych, którzy stanęli do budowy struktur podziemnego państwa i podziemnej armii. Dawni peowiacy byli jednymi z pierwszych nie przez przypadek: w latach swej młodości zaangażowani już byli w działalność niepodległościową. Gołaszewscy włączyli się w działalność konspiracyjną w strukturach Armii Krajowej (wtedy jeszcze noszącej nazwę "Związek Walki Zbrojnej"). Bronisława przyjęła pseudonim "Jacha".

Jednakże bardzo szybko, bo już w styczniu 1940 r., jej maż został aresztowany przez policję i przewieziony do więzienia w Radomiu. Jako powód aresztowania w aktach więziennych widnieje wpis: zakładnik. Bronisława jeździła wielokrotnie do Radomia, by odwiedzić męża i przekazać mu paczki. Alfred przemycał grypsy do żony zaszyte w brudnej bieliźnie. Grypsy zachowały się do dziś. Ich treść ujawnia wielką miłość Alfreda do żony i dzieci. Niestety, po krótkim śledztwie, 14 lutego Alfred Gołaszewski został stracony przez rozstrzelanie w Firleju pod Radomiem. W tym samym roku Bronisława straciła również obydwu braci. Władysław został mniej więcej w tym samym czasie co Alfred aresztowany i przewieziony do więzienia w Radomiu. Jako powód w aktach więziennych widnieje wpis: "przynależność do tajnej organizacji". Po krótkim śledztwie, 9 lutego Władysław został stracony w Firleju. Wkrótce został zamordowany również drugi brat Bronisławy – Józef, który w konspiracji pełnił bardzo ważną funkcję komendanta obwodu. Aresztowany przez gestapo – został rozstrzelany w masowej egzekucji 29 VI 1940 r. na Brzasku koło Skarżyska-Kamiennej.

Pierwsze dwie zimy okupacyjne były trudne dla mieszkańców miast. W żyjącej do tej pory na dość wysokiej stopie rodzinie zawitał głód. By utrzymać rodzinę, Bronisława podjęła pracę w Zakładach Starachowickich. W 1942 r. rodzina Gołaszewskich została przymusowo wysiedlona z mieszkania służbowego ojca na Bugaju. Przenieśli się do domu rodzinnego Gołaszewskich, na ulicę Zgodną 7. "Jacha" w dalszym ciągu prowadziła działalność konspiracyjną jako sanitariuszka i łączniczka. Zdecydowała się również na oddanie domu na potrzeby konspiracji i wraz z synami urządziła w nim "melinę", będącą w dyspozycji dowództwa podobwodu. Jej dom stał się jednym z ważniejszych lokali konspiracyjnych w mieście. Był punktem kontaktowym, przechowywano tu broń, melinowano ludzi, prowadzono szkolenie sanitariuszek i łączniczek. Urządzony specjalny schowek służył do przechowywania broni, amunicji, materiałów wybuchowych, jak również zagrożonym członkom konspiracji i rannym partyzantom. Tam też dokonywana była przez fryzjera Kazimierza Fiałka, pseudonim "Góra", charakteryzacja osób "spalonych" i żołnierzy. Synowie Bronisławy również zaangażowali się w działalność konspiracyjną: Eligiusz był członkiem oddziału dywersyjnego a Czesław Wojciech – patrolu dywersyjno - bojowego. Udział w akcjach konspiracyjnych wiązał się jednak z dużym ryzykiem. Tragedia przyszła na początku sierpnia 1944 r. – w akcji dywersyjnej pod Zarżniętą Górą Bronisława straciła starszego syna Eligiusza, pseudonim "Ful". Miał zaledwie 19 lat.

Po zakończeniu wojny Bronisława pracowała w służbie zdrowia. Początkowo w zakładowej, a od 1951 r. – w miejskich przychodniach. W 1966 r. wyszła powtórnie za mąż. Zmarła w marcu 1985 r. Spoczywa na cmentarzu parafialnym przy ulicy Zgodnej. Spośród kilku przyznanych jej odznaczeń, chyba najcenniejszym był Krzyż Armii Krajowej – odznaczenie ustanowione przez emigracyjne władze londyńskie "dla upamiętnienia wysiłku żołnierza Polski Podziemnej w latach 1939 – 1945". Krzyż został wręczony Bronisławie w warunkach konspiracyjnych w jej mieszkaniu w 1973 r.

Adam Brzeziński

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ