reklama

Witryna

Randka zakochanych

Siedzi para małolatów

w małej cichej kawiarence;

ani chybi - zakochani,

wciąż trzymają się za ręce.

On spogląda czule,

w Jej niebieskie oczęta

na policzku "zakwitł" rumieniec,

takie wstydliwe są dziewczęta.

"Słodkie" słówka płyną z cicha

wzmaga się uczuć, wysoka "fala"

On przybliża się z ochotą

Ona z lekka się oddala.

Policzek tuli się do policzka,

szybko rośnie temperatura

i jak tu myśleć o nauce,

a za dwa lata, już matura.

Trzeba jakoś przemóc wstyd,

nieodparta chęć miłości

On "apetyt" ma coraz większy

Ona troszkę zaczyna się złościć.

Końca nie ma tym umizgom

zgoła w lokalu , nie wypada

kelner spogląda czasami ukradkiem

a dziewczyna dziwnie blada.

Wystraszyła się na dobre,

nie powstrzyma teraz plotek

wszak to mała jest mieścinka,

a Ona - to jeszcze podlotek.

A co na to rodzice, kiedy się dowiedzą?

skóra cierpnie na plecach

co sąsiedzi powiedzą.

Co powiedzą, to powiedzą

każdy dziś swój rozum ma

kto nie przeżył, nie zrozumie

miłość swoje prawa ma.

A i wiek ku temu taki

i hormonów rola taka,

ciągnie chłopca do dziewczyny

i dziewczynę do chłopaka.

D. Tworzewska - Janiec

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ