reklama

Reforma oświaty nie całkiem bezbolesna

8 nauczycieli straciło pracę, ale nie zostali

W numerze

Reforma oświaty nie całkiem bezbolesna

8 nauczycieli straciło pracę, ale nie zostali

Miało być, że żaden nauczyciel nie straci pracy a Związek Nauczycielstwa Polskiego wylicza, że przez trzy najbliższe lata w całym kraju na zasiłek pójdzie ponad 30 tysięcy nauczycieli. U nas już 8 nie pracuje.

Gmina Starachowice administruje czterema gimnazjami. Prezydent Marek Materek zapowiadał, że żaden nauczyciel nie straci definitywnie pracy, że wszyscy otrzymali pewne propozycje, z tym, że nie wszyscy w wymiarze pełnego etatu.

Postanowiliśmy to sprawdzić i okazało się, że w nowym roku szkolnym 63 nauczycieli będzie łączyło godziny w gimnazjach i szkołach podstawowych.

- Według arkuszy organizacyjnych na rok szkolny 2017/2018, w gimnazjach będzie zatrudnionych na pełny etat 109 nauczycieli, a 43 na niepełne etaty. Jeżeli przeliczymy wymiar czasu pracy nauczycieli niepełnozatrudnionych na pełne etaty, daje to 17 etatów. Na niepełne etaty są zatrudniani najczęściej nauczyciele, których stosunek pracy jest zawarty w oparciu o umowę na czas określony, na przykład nauczyciele zajęć rewalidacyjnych, logopedzi oraz nauczyciele przedmiotów o niewielkiej liczbie godzin, na przykład przedmioty artystyczne. Znaczna część nauczycieli pełnozatrudnionych część swoich godzin będzie realizować w szkołach podstawowych. Uzupełniających etat w podstawówkach będzie 63 osób - powiedział GAZECIE Włodzimierz Jedynak, kierownik Referatu Edukacji, Kultury, Sportu, Turystyki i Promocji w Urzędzie Miejskim.

Okazuje się, że w gminie Starachowice rozwiązano umowy z ośmioma nauczycielami.

- Jeden z tych nauczycieli był w ubiegłym roku szkolnym zatrudniony na część etatu, ponadto jest zatrudniony w szkole ponadgimnazjalnej. Pozostali, z którymi rozwiązano stosunek pracy, posiadają pełne uprawnienia emerytalne lub uprawnienia do tzw. świadczenia kompensacyjnego. Część z nich nie skorzystała z propozycji zatrudnienia w niepełnym wymiarze. W poprzednich latach osoby te pracowały na pełnych etatach - dodaje kierownik Jedynak.

Szef starachowickiej oświaty zaznacza, że aktualne dane mogą się jeszcze znacznie zmienić do 1 września. Ma na to wpływ wiele czynników, zatem dane z lipca niekoniecznie odzwierciedlają rzeczywisty wpływ reformy oświaty na zatrudnienie nauczycieli gimnazjów.

- Należy liczyć się z tym, że powyższe dane mogą zmienić się do września, m.in. w związku z decyzjami o nauczaniu indywidualnym, urlopami zdrowotnymi itp. Zatrudnienie pracowników administracji i obsługi praktycznie nie uległo zmianie, pojedyncze osoby przeszły na emeryturę - informuje Włodzimierz Jedynak.





W pozostałych gminach powiatu starachowickiego z reformą oświaty poradzili sobie bardzo dobrze, żaden nauczyciel nie stracił definitywnie pracy.

W Mircu, gdzie funkcjonuje jedno gimnazjum dwoje nauczycieli odchodzi na emeryturę, a pozostali mają uzupełnione godziny do stanu w minionym roku szkolnym. W gminie Pawłów działają cztery gimnazja wchodzące skład zespołów szkół w Pawłowie, Rzepinie, Chybicach i Szerzawach. Zostaną przekształcone w szkoły podstawowe. Tam sytuacja z zatrudnieniem jest podobna.

- Nas reforma oświaty jeszcze kadrowo nie dotknęła. Jeden nauczyciel stracił pracę, ale był zatrudniony na niepełnym etacie, a inni mają ograniczenia wynikające z sytuacji demograficznej, a niekoniecznie z reformy oświaty. Pogorszyły się za to warunki pracy, bo nauczyciele muszą łączyć godziny w innych szkołach - powiedziała GAZECIE Róża Koszarska-Duda, kierownik Samorządowego Centrum Oświaty w Pawłowie.

Równie dobrze z reformą poradzili sobie w Brodach, gdzie funkcjonują gimnazja w Rudzie i Brodach. Nie będą wygaszane a przekształcane.

- Żaden z nauczycieli nie stracił pracy. Wszyscy, którzy mieli umowy na czas nieokreślony, znaleźli uzupełnienie etatu w szkołach podstawowych na terenie gminy. Wszyscy pracować będą na identycznych warunkach, natomiast jeden z nauczycieli złożył wniosek o świadczenie kompensacyjne - powiedziała Dorota Grudnicka-Glina, dyrektor Centrum Usług Wspólnych w Brodach.

Nie inaczej jest w gminie Wąchock, tam również wszyscy nauczyciele mają uzupełnienia do wysokości etatów w minionym roku szkolnym. Ogólnie oceniając można powiedzieć, że choć nie całkiem bezboleśnie, to reforma oświaty w powiecie starachowickim przebiegła bez większych problemów. Nasi rozmówcy zaznaczają jednak, że od początku wiadomo było, że pierwszy rok będzie najłagodniejszy, bo pozostały jeszcze dwie klasy gimnazjum. W kolejnych dwóch latach problem z zatrudnieniem będzie na pewno już dużo większy.

(mp)

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ