reklama

Zawłocki i Gunia są nie do zatrzymania!

Medali jest mniej, ale trener zadowolony

Informacje sportowe

Zawłocki i Gunia są nie do zatrzymania!

Medali jest mniej, ale trener zadowolony

 

W pierwszym półroczu tego roku zawodnicy Dragona Starachowice wywalczyli 15 medali Mistrzostw Polski. To wynik gorszy niż przed rokiem. 

Osiem złotych, 2 srebrne i 5 brązowych medali wywalczyli w tym roku zawodnicy starachowickiego Dragona na zawodach rangi Mistrzostw Polski. To wynik nieco słabszy niż w analogicznym okresie roku poprzedniego, ale trener i tak nie kryje zadowolenia z takiego rezultatu. Szczególnie podkreśla znakomitą formę Filipa Zawłockiego i Adriana Guni, którzy od miesięcy są niepokonani w swoich kategoriach.

- W pierwszym półroczu 2016 roku tych medali było więcej, ale mimo wszystko ci, na których liczyłem, nie zawiedli. Chodzi mi przede wszystkim o Filipa Zawłockiego i Adriana Gunię z młodego pokolenia naszych fighterów. Obaj idą jak burza i wygrywają po drodze wszystko, co się da. Nagrodą dla nich za te znakomite wyniki jest powołanie do kadry Polski juniorów, z którą biorą udział w zgrupowaniu w Zakopanem - mówi z zadowoleniem trener Dragona Marek Jasiński.

W kadrze narodowej juniorów znalazło się jeszcze dwoje innych reprezentantów naszego klubu: Karol Mamerski i Dominika Czernikiewicz. Cała czwórka będzie miała szansę wywalczyć miejsce na wrześniowe młodzieżowe Mistrzostwa Europy. O tytuł najlepszego zawodnika starego kontynentu powalczą jednocześnie juniorzy oraz kadeci, a w składzie kadry tej kategorii wiekowej znalazła się jeszcze Alicja Siebyła. Ona również na zgrupowaniu kadry powalczy o przepustkę do macedońskiego Skopje.

- Wszyscy ci zawodnicy cały czas robią postęp i idą do przodu. W tamtym roku zaprezentowali się fantastycznie i w tym roku powtarzają te wyniki. Ich sukcesy nie są więc przypadkiem, ale wynikiem systematycznej pracy. Wszyscy są w Polsce bezkonkurencyjni w swoich kategoriach wagowych, a fakt, że federacja światowa WAKO wybrała Filipa Zawłockiego na najlepszego juniora, świadczy sam za siebie - dodaje trener Jasiński.

Ten sezon jest dla Dragona dość wyjątkowy, bowiem kadeci przechodzą do juniorów, a juniorzy stają się już z racji wieku seniorami. Mimo "awansu" do starszych kategorii, starachowiczanie utrzymują znakomitą formę. Przejścia w kategoriach wiekowych zmuszają do wprowadzenia do rywalizacji nowych kadetów. Mimo że dla większości ten sezon był pierwszym, w którym zaliczyli profesjonalny start, to trener dostrzega w nich potencjał.

- Jeśli chodzi o najbardziej rokujących kadetów, to jest to trójka zawodników. Mam na myśli kolejnych braci Guniów, Mateusza i Kamila, oraz Wiktorię Kanię. Są to zawodnicy już po pierwszych starciach, po pierwszych sprawdzianach i nie zawiedli. Widać, że ta trójka robi postępy, a tuż za nimi są kolejni zawodnicy i systematycznie będziemy zwiększać ilość startujących zawodników. Na pewno będą się pojawiały nowe twarze, bo co jakiś czas przybywa ktoś nowy i chce trenować - ocenia M. Jasiński.

W ostatnich miesiącach sukcesy Zawłockiego i Guni przysłoniły nieco osiągnięcia starszych zawodników, którzy znajdowali się na czołowych pozycjach Mistrzostw Polski. Mowa tutaj o świeżo upieczonych seniorach - Erneście Kisielu i Robercie Siebyle. Utytułowanemu w młodzieżowych rozgrywkach Ernestowi przeszkodziła nieco kontuzja szczęki, ale za to Robert w wiek seniorski wszedł bardzo dobrze, bo już w swoim debiucie w tej kategorii wiekowej wywalczył medal Mistrzostw Polski.

- Zarówno Ernest jak i Robert weszli już w wiek seniora i tutaj ta rywalizacja jest już cięższa. Niemniej Robert już w seniorach zaprezentował się bardzo dobrze, bo z Mistrzostw Polski wrócił z brązowym medalem, a jak na pierwszy start w dorosłej rywalizacji jest to duży sukces. Natomiast Ernest nie miał jeszcze możliwości wystartować w seniorach, bo uniemożliwiła mu to kontuzja. Poważnego urazu szczęki doznał podczas walki zawodowej, ale już powoli wraca do treningu i na pewno podczas grudniowych zawodów w Starachowicach będzie w dobrej dyspozycji - dodaje trener starachowickiego klubu.

Trener Dragona przyznał, że ciężko mu wybrać moment, który sprawił mu najwięcej radości. Jak mówi było takich co najmniej kilka, ale szczególnie wyróżnił starty swoich "uniwersalnych żołnierzy" oraz perspektywicznego Mateusza Gunię, z którym wiąże duże plany na przyszłość.

- Ciężko tak jednoznacznie stwierdzić, co sprawiło mi największą radość. Na pewno cieszył każdy występ zarówno Filipa, jak i Adriana. Na uwagę zasługuje również dobry start najmłodszego z klanu Guniów czyli Mateusza, który już na pierwszych zawodach udowodnił, że jest bardzo twardy i odporny na stres. Jest to fantastyczny materiał na dobrego zawodnika - cieszy się popularny "Samuraj".

Najbliższe tygodnie dla naszych zawodników będą nieco mniej intensywne jeśli chodzi o starty. Najważniejsze dla reprezentantów Dragona będzie dobre przygotowanie się na Mistrzostwa Europy w Macedonii. Natomiast zwieńczeniem tego sezonu będą już tradycyjnie rozgrywane w Starachowicach grudniowe Mistrzostwa Polski w formule oriental rules.

- Najważniejszym startem dla zawodników w drugim półroczu będą na pewno młodzieżowe Mistrzostwa Europy, ale tam będą występować jako reprezentacja Polski. Natomiast patrząc z perspektywy klubu, istotne będą Puchary Polski w low-kick i będziemy chcieli przygotować się na te zawody jak najlepiej - planuje szkoleniowiec Dragona.

(mp)

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ