reklama

Nie tak miało być

Podsumowanie sezonu - Star Starachowice

Informacje sportowe

Nie tak miało być

Podsumowanie sezonu - Star Starachowice

 

Trzech trenerów prowadziło w minionym sezonie piłkarzy Staru Starachowice w klasie okręgowej. Byli to Artur Anduła, Jerzy Rot i Zdzisław Spadło. Żaden z nich nie osiągnął tego, na co wszyscy liczyli. Star miał walczyć o awans, a skończyło się na 7. miejscu w tabeli. 

Tak dobrej atmosfery jak przed rozpoczęciem sezonu w starachowickiej piłce nie było od lat. Coraz głośniej mówiono o odbudowie pozycji naszej rodzimej piłki na arenie co najmniej województwa. Działacze deklarowali, że mierzą w awans, choć nie rozpatrywali tego w kategoriach być albo nie być. Można powiedzieć, że nastroje były umiarkowanie optymistyczne. Przeprowadzono ciekawe transfery, zaczęli pojawiać się sponsorzy i partnerzy. O Starze mówiło się dużo i co najważniejsze tylko dobrze, albo bardzo dobrze. Balonik powoli zaczął się sam pompować, co pozytywnie nastrajało zarówno drużynę, jak i kibiców.

Pod wodzą Artura Anduły piłkarze Staru udanie rozpoczęli sezon, notując dwa zwycięstwa i remis w trzech pierwszych spotkaniach. Później przyszła bolesna porażka na własnym stadionie w derbowym pojedynku z Kamienną Brody, która - jak się okazało - została mistrzem jesieni. Do końca rundy jesiennej starachowiczanie doznali tylko jeszcze jednej porażki - z innym z faworytów Granatem Skarżysko-Kamienna. W pozostałych meczach punktowali. W sumie w pierwszej części sezonu wygrali 7 meczów i zanotowali 6 remisów. W ocenie działaczy czegoś jednak zabrakło i strat punktów przez mecze zremisowane było za dużo. Rzeczywiście zdarzało się, że naprawdę dobre mecze podopieczni trenera Anduły przeplatali słabszymi i gubili punkty z teoretycznie słabszymi rywalami. W świetle tych wydarzeń celując cały czas w awans działacze zdecydowali się zmienić trenera. Uznali, że drużynę stać na lepszy wynik.

Rolę trenera pierwszej drużyny powierzone więc Jerzemu Rotowi, dla którego było to już trzecie podejście w pracy ze starachowicką drużyną. Początki były bardzo imponujące, bo Star znakomicie prezentował się w sparingach. Do zespołu dołączyli doświadczeni gracze na czele z obrońcą Damianem Senderowskim i pomocnikiem Konradem Wójtowiczem. Ponownie odżyły ogromne nadzieje na awans. Nowy trener i wzmocnienia, to było to, o czym kibice mówili najczęściej i najgłośniej. Początek rundy rewanżowej również był udany, bo nasi gracze pewnie wygrali dwa spotkania strzelając 8 bramek i tracąc tylko jedną! Siła rażenia była imponująca. Nagle jednak stało się coś, co ciężko wprost wytłumaczyć. Po fatalnym meczu, Star przegrał u siebie ze Spartą Dwikozy. Wydawało się, że wszystko dość szybko wróci na właściwe tory, bo już w następnej kolejce starachowiczanie pokonali na wyjeździe Kamienną Brody, a później wysoko zwyciężyli Gród Wiślica. Niestety, przyszedł kolejny fatalny mecz. Podopieczni Jerzego Rota w Kunowie zaprezentowali się bardzo źle i po bezbarwnym spotkaniu przegrali z niżej notowaną Stalą 0:3. Zaczęły się wzajemne pretensje, a z szatni dobiegały głosy, że atmosfera nie jest najlepsza. Działacze zdecydowali się zakończyć współpracę z trenerem, powołując się na dwie wyżej opisane "wpadki" z niżej notowanymi rywalami.

Rolę trenera tymczasowego powierzono starachowiczaninowi Zdzisławowi Spadle. Miał on poprowadzić zespół w najbliższym meczu, a zarząd rozpoczął gorączkowe poszukiwania nowego trenera. Działacze nie chcieli zbyt pochopnie podejmować decyzji, a tymczasem zespół Zdzisława Spadły zanotował dwie wygrane z rzędu. Lepszego atutu trener nie mógł mieć i ostatecznie uznano, że będzie trenerem do końca sezonu. Niestety, później było już tylko gorzej. Wspominane dwie wygrane były jedynymi za kadencji trenera Spadły. Fakt, faktem, że w następnych kolejkach naszych graczy czekały mecze ze zdecydowanie mocniejszymi przeciwnikami, ale wyniki nie były zadowalające. Trener Zdzisław Spadło, po udanym wejściu do drużyny, w ciągu zaledwie jednego tygodnia musiał rozegrać trzy mecze z czołowymi zespołami ligi: GKS Nowiny, Granat Skarżysko-Kamienna i Klimontowianka Klimontów. W tych spotkaniach starachowiczanie zanotowali 2 remisy i porażkę. Wywalczone 2 punkty w najważniejszym momencie sezonu sprawiły, że Star miał już tylko matematyczne szanse na awans. Z zespołu całkowicie zeszło powietrze i w niczym nie przypominał ekipy, która miała bić się o awans. W ostatnich czterech meczach starachowiczanie dwukrotnie zremisowali i doznali dwóch porażek prezentując bardzo przeciętny styl gry.

Statystyki na koniec sezonu pokazują, że Star był ligowym średniakiem. Nasz zespół wygrał 13 spotkań, 10 zremisował i doznał 7 porażek. Na pewno duży wpływ na tak mizerne statystyki miała postawa w drugiej części rundy wiosennej i ostatecznie 7. pozycja. To ogromny niedosyt.

Statystyki trenerów w sezonie 2016/2017

Artur Anduła: 15 meczów, 7 zwycięstw, 6 remisów, 2 porażki, 27 punktów na 45 możliwych (60,00%)

Jerzy Rot: 6 meczów, 4 zwycięstwa, 2 porażki, 12 punktów ma 18 możliwych (66,67%)

Zdzisław Spadło: 9 meczów, 2 zwycięstwa, 4 remisy, 3 porażki, 10 punktów na 27 możliwych (37,04%)

Tabela Klasy Okręgowej w sezonie 2016/2017

1. Kamienna Brody 30 70 74–23

2. GKS Nowiny 30 68 72–20

3. Granat Skarżysko-Kamienna 30 67 60–21

4. Klimontowianka Klimontów 30 55 80–38

5. Zenit Chmielnik 30 52 58–36

6. Sparta Dwikozy 30 51 53–36

7. Star Starachowice 30 49 56–39

8. GKS Rudki 30 41 44–44

9. Polanie Pierzchnica 30 41 55–64

10. Orlicz Suchedniów 30 39 56–49

11. Stal Kunów 30 38 54–51

12. Gród Ćmińsk 30 24 34–53

13. Lechia Strawczyn 30 24 51–89

14. Piast Stopnica 30 22 29–68

15. Gród Wiślica 30 18 27–84

16. Wicher Miedziana Góra 30 8 18–106

(mp)

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ