reklama

Gmina szuka 20 mln zł!

Prezydent przeliczył się z inwestycjami?

 

Gmina Starachowice chce się zadłużyć i szuka banku, który udzieli kredytu na najbardziej preferencyjnych warunkach. W magistracie argumentują, że ma to związek z licznymi inwestycjami. 

Prezydent Marek Materek przy każdej okazji podkreśla, że za jego kadencji inwestycji jest znacznie więcej niż w latach poprzednich. Okazuje się jednak, że pieniędzy zaczyna brakować. Deficyt ma być pokryty kredytem. Wynika ze znacznie większych nakładów inwestycyjnych, które w tym roku są dwukrotnie wyższe od wydatków na ten cel w 2016 roku. Gmina szuka więc banku, który udzieli jej 20 mln złotych kredytu.

- Deficyt wynika z zamierzeń inwestycyjnych, które w porównaniu do lat ubiegłych w ujęciu wartościowym i ilościowym są znacząco wyższe. Dla przykładu w 2014 roku było to 11,9 mln zł, w 2015 r. - 14,5 mln zł, w 2016 r. - 11,9 mln zł, a w 2017 r. - 26,7 mln zł. Środki z kredytu będą przeznaczone na finansowanie zamierzeń inwestycyjnych dotyczących modernizacji dróg na terenie miasta, ul. Miodowej, ul. Moniuszki i ul. Smugowej oraz spłatę wcześniej zaciągniętych zobowiązań, co pozwoli na finansowanie wydatków inwestycyjnych z bieżących wpływów. Gmina uzyskała pozytywną opinię Regionalnej Izby Obrachunkowej - informuje Iwona Ogrodowska, rzecznik prasowy Urzędu Miejskiego.

Inwestycje oczywiście cieszą, ale zaciągnięcia tak wysokiego długoterminowego kredytu budzi pewien niepokój. Według ogłoszenia zamieszczonego w Biuletynie Informacji Publicznej szacunkowa całkowita wartość obsługi kredytu wyniesie 6 782 000.00 zł, a to dodatkowe koszty dla gminy.

(mp)

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ