reklama

Jest lato, nie ma wody

Mieszkańcy ul. Warszawka od lat zmagają się z tym problemem

Mieszkańcy ul. Warszawka od kilku lat - szczególnie w okresie letnim - zmagają się z problemem wyłączanie dostaw wody do ich domów. Sytuację zna starachowickie PWiK.

Zbulwersowany mieszkaniec ul. Warszawka w Starachowicach zadzwonił z taką informacją do GAZETY.

- Kiedy przychodzi lato, jest większy pobór wody, to w kranach wieczorami nie ma wody. Tak się dzieje już od wielu lat i to nie tylko w lecie, ale także na przykład w Sylwestra. Późnym popołudniem, tak gdzieś od godziny 18.00, woda przestaje lecieć i nie ma jej nawet do 23.00. Jest to uciążliwe dla nas wszystkich. W lecie, kiedy wróci się z pracy, nie można nawet się umyć, a do tego jeszcze mamy małe dziecko, którego nie ma jak wykąpać - mówił zdenerwowany pan Daniel.

O wyjaśnienie problemu poprosiliśmy prezesa Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w Starachowicach, Ryszarda Gliwińskiego.

- Wszystkiemu winny jest stary rurociąg. Już w zeszłym roku podjąłem decyzję o całkowitej wymianie sieci i obecnie jesteśmy na etapie projektowania tej inwestycji. Pierwotnie planowaliśmy, że z pracami ruszymy zaraz po zimie, mniej więcej w kwietniu, ale nie wszystko zależy od nas. Sieć znajduje się na terenach leśnych oraz kolejowych i załatwianie wszystkich pozwoleń przesunęło się w czasie. Jak tylko wszystko uda się załatwić, od razu przystąpimy do przetargu na wyłonienie wykonawcy. Będziemy chcieli tę inwestycję przeprowadzić jak najszybciej, być może nawet w tym roku - odpowiada prezes Gliwiński.

Zapewnił też, że inwestycja przeprowadzona zostanie jak najszybciej, a tymczasowego rozwiązania nie można zastosować, bo takich możliwości nie ma. (mp)

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ