reklama

Radomianka schlastała nas z trybuny sejmowej

Na okładce

Radomianka schlastała nas z trybuny sejmowej

Tematem tegorocznych obrad Sejmu Dzieci i młodzieży była przestrzeń publiczna jako miejsce wolne od symboli propagujących systemy totalitarne, a promująca lokalnych bohaterów.

W posiedzeniu Sejmu Dzieci i Młodzieży 1 czerwca br. wzięły udział uczennice starachowickiego Gimnazjum nr 3: Julia Wysocka i Zuzanna Krzemińska, ale to nie one mówiły o Starachowicach. Wzięła nas na „tapetę” Julia Trojanowska - młodzieżowa posłanka z Radomia. Co powiedziała z sejmowej mównicy?

- Debatujemy dzisiaj o zakazie propagowania systemów totalitarnych w nazwach ulic, placów czy innych miejsc publicznych. (...) Rezygnujemy z postaci takich jak Adam Rapacki, Adolf Warski czy chociażby Franciszek Zubrzycki. Zastanówmy się, kogo i jakie postacie otrzymujemy w zamian. (...) Ulice będą nosiły początkowo nazwy krewnych prezesa, a następnie jego samego. Kontrowersyjny i oburzający jest dla mnie fakt, że jedna z ulic w Starachowicach nazwana jest na cześć pani Jadwigi Kaczyńskiej, matki naszego prezesa. Oczywiście znajduje się obok ronda imienia byłego prezydenta, Lecha – przemawiała radomianka.

– Uważam, że ulice powinny być nazwane na cześć osób wybitnych, szczególnych, ponadprzeciętnych, które czymś ważnym zasłużyły się dla naszego państwa. Wybaczcie, jednak uważam, z całym szacunkiem do pani Jadwigi oczywiście, że urodzenie dzieci i wychowanie ich w duchu poglądów prawicowych osiągnięciem wybitnym na pewno nie jest - argumentowała Julia.

Zamiast komentarza przypomnijmy tylko, że Jadwiga Kaczyńska w czasie II wojny światowej była w Starachowicach sanitariuszką Szarych Szeregów, nosiła pseudonim „Bratek”.

(źródło: Sejm.gov.pl)

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ