reklama

Gusty, guściki, klasa

W numerze

Gusty, guściki, klasa

Wielkiego rozgłosu medialnego nabrało zamieszanie wokół Krajowego Festiwalu Piosenki Polskiej, który w tym roku po raz 54. miał się odbyć w Opolu. Poszło - jak to często wśród nas bywa - o politykę.

Bunt artystów - tak hasłowo można określić sytuację, z którą zderzyli się organizatorzy opolskiego festiwalu. Z powodów, które już wielokrotnie przytaczano w mediach, z występów zaczęła rezygnować coraz większa liczba muzyków. W obawie, że festiwal nie będzie prezentował odpowiedniego poziomu artystycznego, prezydent Opola przerwał przygotowania do corocznej imprezy.

W całym tym galimatiasie i wzajemnej krytyce, podsycanej politycznymi emocjami, komentatorzy zapominają o poziomie artystycznym opolskiego festiwalu z ostatnich lat. Tymczasem w roku zarówno poprzednim jak i 2015 recenzje pofestiwalowe nie były pochlebne, a wręcz mocno krytyczne. Oczywiście z wyjątkami. Narzekano głównie na tzw. „ogrzewane kotlety „, czyli znane i lubiane szlagiery sprzed lat, których obsłuchaliśmy się aż do przesady. Uwagi dotyczyły również niezbyt wysokiego poziomu prezentowanego przez festiwalowych debiutantów. Faktycznie, trudno chyba dostrzec w ostatnich latach wśród młodych, opolskich wokalistów drugiej Maryli Rodowicz albo drugiego Czesława Niemena.

Kwestia poziomu muzycznego prezentowanego podczas festiwalu umknęła w tegorocznych komentarzach. Tymczasem artyzm lub też tzw. „dobry gust” jest ważny w wielu aspektach naszej codzienności, jak chociażby w miejskiej architekturze. Przykładem może być park miejski, który jest w trakcie szeroko pojętej rewitalizacji. Najpierw odbyły się konsultacje społeczne, w trakcie których zebrano od mieszkańców liczne uwagi. Następnie, m.in. na tej podstawie, zlecono przygotowanie koncepcji zagospodarowania parku. W oparciu o tak zebrane dokumenty i uwarunkowania ma być przeprowadzona rewitalizacja. Efekt poznamy po zakończeniu wszystkich etapów projektu. Widzimy jednak, że starano się, aby odnowiony park nie tylko odpowiadał na potrzeby mieszkańców, ale był również dobrze zorganizowany i uporządkowany, można powiedzieć w tzw. dobrym guście.

„Z klasą” - takie hasło powinno przyświecać organizatorom Krajowego Festiwalu Piosenki Polskiej, gdziekolwiek i kiedykolwiek - w tym roku - się on odbędzie. Nie znaczy to, że impreza ma być skierowana jedynie do wysublimowany melomanów. To powinna być muzyka przyjemna dla ucha, ale niebanalna. Taką potrafi docenić każdy słuchacz, nawet bez specjalnych zdolności muzycznych. Również od siebie warto wymagać, aby wśród nas było coraz mniej tej wygodnej „bylejakości”. To może kosztować więcej, ale w końcowym rozliczeniu przynosi więcej efektów i korzyści niż wieczna prowizorka i niechlujstwo.

Michał Walendzik

Radny Rady Miejskiej

radny.mw@gmail.com

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ