reklama

Leśniczy molestował praktykantkę?

Prokuratura prowadzi śledztwo

Na okładce

Leśniczy molestował praktykantkę?

Prokuratura prowadzi śledztwo

 

Zaczęło się od zawiadomienia policji, o tym, że leśniczy z Lubieni miał molestować praktykantkę Zespołu Szkół Leśnych w Zagnańsku. Śledztwo prowadzi starachowicka prokuratura, jednak odmawia jakiegokolwiek komentarza. Nadleśnictwo Starachowice również

Historię opisał w mailu do GAZETY chłopak dziewczyny, który przebywa za granicą. Ona pochodzi ze Starachowic, jest uczennicą III klasy Zespołu Szkół Leśnych w Zagnańsku. Jak wszyscy uczniowie odbywała obowiązkowe praktyki. I to właśnie podczas uczniowskiego stażu miała być - jak czytamy w mailu - napastowana przez leśniczego z Lubieni. Dotykał dziewczynę w intymnych miejscach i przestał dopiero po kilku sprzeciwach ze strony praktykantki. Świadków tego zdarzenia nie było, ponieważ wszystkie te sytuacje miały miejsce w lesie.

- 16 maja, dzień jak co dzień na praktykach. Pojechała (tutaj pada imię dziewczyny) do lasu, gdzie wprowadzała różne numerki na urządzenie. Nagle coś źle wcisnęła, więc poprosiła leśniczego, by jej pomógł. Leśniczy podszedł do niej od tyłu, najpierw położył rękę na pośladkach, zaczął ją dotykać, potem włożył rękę w przednią kieszeń jej spodni, gdzie również jeździł ręką. Złapał ją za ramiona i ręką zjechał na pierś, mocno ją ściskając. Dziewczyna nie wiedziała co robić, czuła się sparaliżowana... Prosiła, żeby się uspokoił, bo ma żonę, a on zaś odpowiedział „a ty chłopaka”. Nikt nic nie widział, więc pocałował ją w szyję. Prosiła, żeby przestał, a on przydusił ją lekko. Przestał wszystko robić po wielokrotnych upomnieniach - pisze autor e-maila.

Z listu wynika również, że uczennica znajduje się obecnie pod opieką psychologa, a sprawa została zgłoszona policji.

- Takie zgłoszenie rzeczywiście wpłynęło. Dotyczyło przestępstwa przeciwko wolności seksualnej. Mogę jedynie powiedzieć, że postępowanie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Starachowicach - powiedział GAZECIE podinsp. Aleksy Hamera, naczelnik Wydziału Prewencji KPP Starachowice.

Skontaktowaliśmy się też z prokuratorem rejonowym w Starachowicach, Elizą Judą, która z uwagi na charakter sprawy odmówiła jakiegokolwiek komentarza w tej sprawie. Podobne stanowisko prezentuje Nadleśnictwo Starachowice, gdzie również odmówiono nam komentarza.

Jaka była prawda? To z pewnością wyjaśni prokuratorskie śledztwo. (mp)

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ