reklama

Połączenie sportu z... historią

Sławomir Szmal gościł w Wąchocku

Wąchock

Połączenie sportu z... historią

Sławomir Szmal gościł w Wąchocku

 

Utytułowany szczypiornista Sławomir Szmal, bramkarz Vive Tauron Kielce, gościł w Wąchocku, gdzie udowadniał, że połączenie pasji do sportu i poznawania historii może być bardzo ciekawe. Towarzyszyła mu Grażyna Jarosz, szefowa fundacji Vive Serce Dzieciom.

Sportowiec spotkał się z młodzieżą z wąchockiego Gimnazjum, której opowiadał o jednej ze swoich ulubionych książek pt. "Pozdrówcie Góry Świętokrzyskie" autorstwa Cezarego Chlebowskiego. To reportaż historyczny na temat działalności zgrupowań partyzanckich podczas okupacji na terenach Kielecczyzny i historia mjr. Jana Piwnika "Ponurego".

Sławomir Szmal mówił, że historia szczególnie go nie pasjonowała do momentu, kiedy przeczytał książkę Chlebowskiego. Zainteresowała go bowiem przeszłość naszego kraju i losy żołnierzy "Ponurego". A - jak dodał - sportowców z żołnierzami łączy fakt, że tak, jak niegdyś oni walczyli za nasz kraj tak teraz sportowcy dbają o dobre imię naszej ojczyzny dumnie grając z "orzełkiem na piersi" i starając się o jak najlepsze wyniki, co często łączy się z ciężką i mozolną pracą oraz wieloma wyrzeczeniami. O "Ponurym" opowiadał natomiast starachowiczanin Szczepan Mróz - prezes Stowarzyszenia Pamięci Świętokrzyskich Zgrupowań Partyzanckich Armii Krajowej "Ponury"-"Nurt".

Obecny na spotkaniu Krzysztof Ostachowski, wnuk ostatniego posła ziemi kieleckiej w II RP, Jana Ostachowskiego, który był jednym ze straconych na Stadionie w Kielcach podczas kolejnej egzekucji na kielczanach w 1940 r. i synem jednego z żołnierzy "Ponurego", zdradził, że jest wielkim fanem piłki ręcznej i od 20 lat kibicuje kieleckiej drużynie. Od trzech lat razem z drużyną jeździ na każdy mecz Ligi Mistrzów, ma nawet własną koszulkę z autografami zawodników.

- Nie mogło być tej imprezy nigdzie indziej niż w Gimnazjum, które nosi imię mjr. Jana Piwnika "Ponurego" i w innym miejscu niż Wąchock, który stał się centrum uroczystości ściśle związanych z działalnością AK. Jesteśmy dumni, że Gimnazjum nosi imię właśnie mjr. Jana Piwnika "Ponurego", choć od przyszłego roku już gimnazjów nie będzie. I to wielka szkoda. Po wypowiedziach wszystkich państwa nasunęła mi się refleksja: wielkim człowiekiem można stać się wskutek działania historii. I to jest piękne, że wielki człowiek sportu, którym jest Sławek Szmal promuje wielkiego człowieka, jakim w historii jest mjr Jan Piwnik "Ponury" - powiedziała dyrektor Gimnazjum, Beata Sikorska

Zadowolenia ze spotkania nie kryła także nauczycielka i trenerka UKS Meteor Aldona Parka, a delegacja szkolnej drużyny młodych szczypiornistów, zdobywającej laury i sukcesy w Małej Lidze Piłki Ręcznej podziękowała gościowi specjalnemu, wręczając kwiaty i pamiątkowe prezenty.

Sławomir Szmal cierpliwie rozdawał autografy, pozował z młodzieżą do zdjęć, a później zwiedził Opactwo Cystersów w Wąchocku. Chwila zadumy towarzyszyła wszystkim podczas składania kwiatów i palenia zniczy przed grobem Jana Piwnika "Ponurego" w jednej ze ścian klasztoru, a ostatnim punktem wizyty było wspólne zdjęcie przed pomnikiem majora, znajdującym się na wąchockim Rynku.

(Kas)

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ