reklama

Pszczoły i problemy

W numerze

Pszczoły i problemy

Z dzieciństwa w części z nas pozostał strach do pszczół i innych owadów, które mogą nam zadać mniejszy bądź większy ból. Tymczasem w Stanach Zjednoczonych dzikie pszczoły trafiły na listę gatunków zagrożonych.

Od lat 90. na kontynencie amerykańskim rejestrowane jest i dokumentowane masowe wymieranie pszczół. W latach 1972-2006 zidentyfikowano znaczący spadek liczby tych owadów, przede wszystkim dzikich, ale również i hodowlanych. Problemy te dotyczą jednak również innych rejonów świata. Dokładnie pięć lat temu w Szwajcarii ogłoszono, że mijająca zima pochłonęła połowę ówczesnej pszczelej populacji. W Polsce sytuacja owadów pszczołowatych również jest trudna. Spośród ok. 470 gatunków żyjących w naszym kraju, aż 222 zagrożone są wyginięciem.

Dlaczego warto przejmować się losem tych owadów? Albert Einstein powiedział kiedyś, że od momentu, kiedy na świecie zginie ostatnia pszczoła, ludzkości pozostaną cztery lata życia. Przy czym nie chodzi oczywiście o to, że zabraknie nam miodu. Bez pszczół po prostu umrzemy z głodu. Owady te zapylają od 60 do 90% roślin. W naszej szerokości geograficznej ok. 80% roślin jest owadopylna i w większości "obsługują" je właśnie pszczoły. Według Organizacji do spraw Wyżywienia i Rolnictwa ONZ (FAO) aż 71% roślin uprawnych, zapewniających 90% żywności na świecie, jest zapylanych przez pszczoły. Skala działalności tych owadów jest tak duża, że nie ma możliwości prostego zastąpienia ich przez człowieka. Przeciwnie, to właśnie ludzkość dostarcza wielu problemów jak: pestycydy, zmiany klimatyczne, czy też mieszanki gatunków roślin z różnych rejonów świata, z którymi pszczoły sobie nie radzą. Wspomnieć należy również o zwyczajnym wandalizmie związanym z niszczeniem uli, pasiek i niepowetowanymi stratami z tego tytułu.

Wymienione powody stały się zapewne motywacją do stworzenia Manifestu Gmin Przyjaznych Pszczołom. W ramach proponowanych działań jest m.in. zakładanie "pszczelich stołówek" na gminnych terenach zielonych, edukacja mieszkańców odnośnie ochrony pszczół, jak również promocja pszczelarstwa.

Tematem przodującym w ostatnim czasie w mediach są drzewa, ich ochrona i wycinka. Więcej jest jednak na ten temat "hałasu" i emocji niż prawdziwej wiedzy i edukacji. Tymczasem rzetelna informacja na temat środowiska, ekologii i biologii w najbliższym otoczeniu jest nam potrzebna. Działalność człowieka dotyka już wszystkich aspektów ogólnie pojętego "życia". Stale podnoszona świadomość na temat jej negatywnych skutków powinna skłaniać do refleksji i zmiany codziennych zwyczajów i postępowania. Ochrona pszczół to jeden z takich właśnie przykładów.

Michał Walendzik

Rady Rady Miejskiej

radny.mw@gmail.com

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ