reklama

Zakładowi piłsudczycy

Z kart historii miasta 133

W numerze

Zakładowi piłsudczycy

Z kart historii miasta 133

 

W przedwojennych Zakładach Starachowickich, firmie de facto państwowej, funkcjonowały z powodzeniem prorządowe organizacje polityczne.

W sierpniu 1949 r. Powiatowy Urząd Bezpieczeństwa Publicznego w Starachowicach aresztował Adama Płachcińskiego, pracownika księgowości Zakładów Starachowickich. Aresztowano go w związku z podejrzeniem o współudział w dokonywaniu aktów dywersyjno-sabotażowych na terenie Zakładów. Funkcjonariuszom UB podejrzanym wydało się to, że aresztowany od 1920 r. do 1932 r., był zawodowym policjantem. W toku prowadzonego dochodzenia nie ujawniono jednak jego przestępczej działalności i zważywszy, że z braku dowodów winy sprawa nie kwalifikowała się do wszczęcia śledztwa, po kilkunastu dniach zwolniono go z aresztu.

Zanim to nastąpiło został oczywiście przesłuchany. Dość obszerny protokół z przesłuchania stanowi ciekawe źródło wiedzy o Zakładach Starachowickich. Dziś przytoczę zeznania Adama Płachcińskiego na temat dwóch prorządowych prawicowych organizacji politycznych w Zakładach Starachowickich w latach 30. ubiegłego wieku: Bezpartyjnego Bloku Współpracy z Rządem (w skrócie BBWR) i Obozu Zjednoczenia Narodowego (w skrócie OZN). Przesłuchiwany był przed wojną członkiem lewicowej Polskiej Partii Socjalistycznej (w skrócie PPS), a po wojnie – jak sam określił się w życiorysie – aktywnym członkiem PZPR.

"Pytanie: Opiszcie działalność BBWR na terenie Zakładów Starachowickich, z podaniem osób, które brały aktywny udział w tejże organizacji.

Odpowiedź: Ogólnie biorąc, do BBWR należeli przeważnie urzędnicy, inżynierowie, majstrowie i częściowo brygadziści. Wyjątek stanowili endecy, chadecy, mało bezpartyjnych: do pięciu urzędników z Polskiej Partii Socjalistycznej. BBWR w okresie swego istnienia (do 1938 r.) miał duże wpływy z tego względu, że kierownictwo Zakładów stanowili członkowie BBWR. Przyciągali w swoje szeregi ludzi obietnicami wyższego wynagrodzenia, jak było z członkiem PPS, który porzucił szeregi PPS, Wudzkim. Po dwóch miesiącach szedł na Wydział Armatni jako majster, a następnie jako główny majster montażu dział przeciwlotniczych. Tenże Wudzki jest zięciem restauratora Spytkowskiego w Wierzbniku. Ponieważ BBWR była organizacją wpływową, przez to też miała dużo członków. Poza tym, że w ich szeregach znalazło miejsce cały szereg karierowiczów, którzy chcieli jak najlepiej zarobić, reprezentowali oni linię Piłsudskiego, wrogo ustosunkowani byli do komunizmu i przede wszystkim do Związku Radzieckiego, oraz nienawidzili robotników jako klasy, stąd też starali się o stanowiska, bądź też o wysokie zarobki, aby się różnić od robotnika. Ogólnie należy dodać, że kierownictwo Zakładów było w rękach uciekinierów z okresu Rewolucji Październikowej w Rosji, a to właściciele majątków, fabryk i oficerowie z carskiej armii. Do najbardziej wpływowych osób BBWR należeli między innymi: inż. [Stanisław] Wysocki, który miał na wschodnich terenach majątek, obecnie nie wiem gdzie się znajduje, inż. [Jerzy] Cywiński z Poznańskiego, inż. [Marian] Wakalski, który obecnie jest dyrektorem w Warszawie i przyjeżdża do Starachowic, oraz prawa ręka tychże trzech technik Cyżyk, który ma na Śląsku swój mająteczek. Do ludzi wpływowych należał również dyrektor Mechanicznego Zakładów Starachowickich, którego nazwiska nie przypominam sobie (z okresu 1938 r.) Do agitatorów należał naczelny sekretarz i zarazem Naczelnik Straży Pożarnej do 1939 r., szef magazynów Zakładów do 1939 r. a po wyzwoleniu szef Wydziału Gospodarczego, który przed dwoma laty wyjechał do Warszawy [inż. K. Chorzewski], oraz znałem agitatora wśród robotników nazwiskiem Kosiek, który teraz jest majstrem czy też brygadzistą na przyczepach.

Pytanie: Opiszcie działalność OZN z podaniem osób, które miały kierownicze stanowiska w tej organizacji.

Odpowiedź: W 1938 r. zaczęto organizować OZN i faktycznie cały BBWR przekształcił się w OZN, z tym że stan liczebny OZN rozszerzył się, gdyż aktywnie działali agitatorzy z byłego BBWR. Odciągnęli część członków z PPS i wtedy stanowili oni większość. W Starachowicach był odłam prawicowy, który miał swój lokal tam, gdzie później był lokal "Caritasu", a obecnie buduje się łaźnię. Członkowie tego odłamu w całości przeszli do OZN. Spośród członków tego odłamu przypominam sobie Kwiatkowskiego Eugeniusza, pracownika Zakładów Starachowickich,oraz Osycha Jana, który pracuje na hamulcach, albo na przyczepach."

Wątek BBWR powrócił jeszcze raz w trakcie przesłuchania Adama Płachcińskiego, jako ostatnie pytanie w protokole. Brzmiało ono tak:

"Pytanie: Jak scharakteryzujecie działalność aktywistów BBWR i OZN?

Odpowiedź: Szef Wydziału Armatniego inż. [Marian] Wakalski pracował na terenie Zakładów Starachowickich do 1937 r. Jako członek BBWR oficjalnie nie występował, ale jako Szef Wydziału miał wpływ na podległych mu pracowników. Bardzo często wyjeżdżał do Warszawy własnym samochodem. Z pośród inżynierów członków BBWR jeden, inż. [Stanisław] Wysocki wyraźnie faworyzował członków BBWR, zaś z członkami PPS lub z bezpartyjnymi nie chciał rozmawiać. Technik Cyżyk mieszkał w Wąchocku, gdzie miał własny domek. Stwarzał on protegowanym przez BBWR specjalnie dogodne warunki. Oficjalnie nie występował. Kosiek niejednokrotnie w czasie pracy prowadził rozmowy i wychwalał BBWR i po tym OZN, jako organizację dążącą do Polski mocarstwowej i dla dobra obywateli. Miał dobrą stawkę i wolny nieograniczony wstęp. Przychodził często do Biura Wydziałowego. Dzięki jego i innych agitatorów pracy część pepesowców zwróciło legitymacje i przeszło do OZN. Wyżej wymienieni działali na Wydziale Armatnim. Jak przedstawiał się rozwój BBWR a następnie OZN na terenie innych Wydziałów tego nie wiem. Jeden wypadek znam, kiedy miał publiczne wystąpienie Chorzewski (Szef Magazynów, a do 1946 r. Szef Wydziału Gospodarczego). W przemówieniu swym podkreślał siłę Polski, słowa [marszałka Edwarda] Rydza-Śmigłego że nie damy piędzi ziemi, itp. Był on człowiekiem OZN, ale bliżej nie znałem go."

Adam Brzeziński

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ