"Ukryte w lesie"

W numerze

"Ukryte w lesie"

Taki tajemniczy tytuł nosi XXIV wystawa fotograficzna Starachowickiego Towarzystwa Fotograficznego.

Trudno sobie wyobrazić lepsze miejsce do eksponowania „zwariowanej” przyrody niż obszerna, dobrze wyposażona sala konferencyjno-wystawiennicza w Nadleśnictwie Marcule. Jako dysponent ogromnych możliwości, położonej przy ruchliwej trasie Rzeszów – Warszawa, w bliskiej odległości od Starachowic, posiada wiele atrakcji przyrodniczych pielęgnowanych w Arboretum, odwiedzanym przez liczne wycieczki nie tylko szkolne. Zatem jest także idealnym partnerem do współpracy na polu artystycznym.

Dobrze stało się, że gospodarz Nadleśnictwa, nadleśniczy Tadeusz Misiak chętnie przystał na współpracę ze STF, reprezentowanym przez prezesa Zbigniewa Kopańskiego. Nie ma co ukrywać, że korzyści są obopólne. Autorzy mają satysfakcję, rozgłos i nagrody, natomiast Nadleśnictwo wzbogaca się o kilka wyróżnionych prac, które będą zachwycać oczy zwiedzających. Witający gości pan nadleśniczy pogratulował autorom świetnych ujęć, jak również nie omieszkał podkreślić znaczenia „zielonego skarbu”, który zalesia 30 proc. powierzchni Polski. Dodał przy tym, iż pomimo źle ocenianych przez społeczeństwo wycinek, rocznie sadzi się w Polsce 500 mln drzew.

Dla lepszego uzmysłowienia tematu, daje to w przybliżeniu 1000 drzewek na minutę.

Trafnym nawiązaniem do tytułu wystawy jest tekst J. Iwaszkiewicza „Podróże do Polski” (1977). „...A dalej ten cudowny, wymarzony las. Najpiękniejszy w Polsce i także wyglądający jak legenda. Ile razy leżę w lecznicy zawsze marzę sobie o tym lesie – a nawet czasem, gdzieś daleko w Rzymie, czy Sycylii myślę sobie: po cóż ty włóczysz się człowieku? Nie lepiej by ci było pojechać do borów iłżeckich, do wioski schowanej w lesie, która się zowie Marcule...”

Każdy wychwala piękno lasu na swój sposób. Pan Iwaszkiewicz słowem, Zygmunt Trawczyński pędzlem, ktoś tam śpiewem, a przy pomocy obiektywu uroki przyrody utrwalili: Aldona Bałtowska-Jagieła, Anna Wiączek, Barbara Podsiadło, Bożena Doros, Dagmara Borek, Jerzy Rachtan, Jolanta Wiśniewska, Józef Szmajda, Magdalena Massalska-Osych, Marek Staszewski, Maria Kupiecka, Marcin Płusa, Tomasz Nowicki, Waldemar Majchrzyk i Zbigniew Kopański. Właśnie prezes STF poinformował nas, że chociaż na wystawie eksponowanych jest ponad 60 prac wymienionych powyżej autorów, to do wstępnej oceny wpłynęło ponad trzysta formatów. Dla jurorów była to spora trudność, gdyż niemal wszystkie prace utrzymane były na mniej więcej jednakowym poziomie...chociaż (?) Z barwnych fotografii pięknie oprawionych biła miłość do przyrody oraz brak kompleksów u niektórych autorów. No cóż. Gdy jest wystawa, są trochę lepsi i ci, którzy w danym czasie byli mniej zaimponowani.

Według jurorów nie znoszących przypadków, na liście wyróżnionych znaleźli się: Maria Kupiecka, Waldemar Majchrzyk, Marian Płusa, Marek Staszewski oraz Zbigniew Kopański. Szef Arboretum Hubert Ogar, pisemne podziękowania wraz z gratulacjami wręczył autorom: Jolancie Wiśniewskiej, Barbarze Podsiadło, Magdalenie Massalskiej-Osych, Bożenie Doros, Dagmarze Borek oraz Aldonie Jagieło. Z uwagi na ilość złożonych do oceny prac, których z powodu braku miejsca nie można było wyeksponować, są w tzw. „Salonie odrzuconych” w wersji multimedialnej. Osobliwością jest to, że wśród zdjęć odrzuconych zawsze trafiają się prawdziwe perełki.

Marek Oziomek

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ