reklama
Mieszkania

Popis Mirosława Kalisty

Piłkarska środa

 

Korzystając z majowego weekendu na boiska wyszli piłkarze. W zdecydowanej większości po końcowym gwizdku nasze drużyny miały powody do zadowolenia, a prawdziwy popis dał Mirosław Kalista z Łysicy Bodzentyn.

IV liga

*Łysica Bodzentyn – Hetman Włoszczowa 4:0 (1:0). Bramki: Mirosław Kalista (23, 50, 79, 90).

Łysica jest w tym sezonie ligowym średniakiem. Dobre mecze przeplata dosyć niespodziewanymi wpadkami. W meczu z Hetmanem Włoszczowa trudno było jednak wskazać faworyta tej konfrontacji, bowiem zespoły grają przez cały sezon podobnie i znajdują się w tabeli blisko siebie. Podopieczni Janusza Cieślaka wykorzystali jednak atut własnego boiska i zatrzymali komplet punktów, choć z początku łatwo wcale nie było. W pierwszej połowie kibice obejrzeli tylko jednego gola autorstwa Mirosława Kalisty, który bramkarza gości pokonał w 23. minucie. Po zmianie stron Łysica całkowicie przejęła inicjatywę na boisku, a niesamowity popis dał Kalista. Były piłkarz starachowickiej Juventy ustrzelił w drugiej połowie klasycznego hat-tricka i w sumie zdobył w tym meczu cztery gole.

Klasa okręgowa

*Kamienna Brody – Wicher Miedziana Góra 3:0 (1:0). Bramki: Mateusz Gajewski (43), Piotr Frańczak (60), Kamil Wochniak (83).

Kamienna: Tomasz Dymanowski - Krzysztof Świątek, Radosław Kardas (77. Mariusz Jagieła), Kacper Kozera, Paweł Sado, Mateusz Gajewski (57. Piotr Jedlikowski), Dawid Soboń (61. Jakub Dąbrowski), Szczepan Dziewięcki (70. Kamil Wochniak), Mateusz Mąka, Jakub Praga, Piotr Frańczak. Trener: Marcin Wróbel.

Pierwsza w tabeli Kamienna była zdecydowanym faworytem potyczki z ostatnim Wichrem Miedziana Góra, który w całym sezonie odniósł tylko jedną wygraną i miał na koncie zaledwie 3 punkty. Podopieczni Marcina Wróbla wygrali, ale w pierwszej połowie dość mocno męczyli się z outsiderem, co po raz kolejny dowodzi, że dla brodowian runda wiosenna jest zdecydowanie trudniejsza. Piłkarze Kamiennej mieli poza tym coś do udowodnienia, po tym jak kolejkę wcześniej przegrali z Zenitem Chmielnik.

Wynik spotkania tuż przed przerwą otworzył Mateusz Gajewski. "Napoczęci" rywale w drugiej połowie nie byli już w stanie przeciwstawić się liderowi i bramki Piotra Frańczaka oraz Kamila Wochniaka przypieczętowały zwycięstwo Kamiennej.

*Gród Ćmińsk – Star Starachowice 0:4 (0:2). Bramki: Mariusz Fabjański (29, 36-karny, 54-karny), Kamil Stawiarski (90).

Star: Mateusz Poński - Jakub Kania, Ariel Spadło, Bartłomiej Drabik (82. Bartosz Sęga), Jakub Nowocień, Patryk Kosztowniak, Marcin Chodniewicz, Michał Sieroń, Mariusz Fabjański (62. Kamil Stawiarski), Emil Gołyski, Emil Madejski (82. Patryk Nawrot). Trener: Zdzisław Spadło.

Wyjazdowy mecz z Grodem Ćmińsk był pierwszym, w którym zespół Staru poprowadził Zdzisław Spadło. Nowy-stary trener miał "zadebiutować" w pojedynku z Granatem, ale to spotkanie zostało przełożone. Star zasłużenie wygrał potyczkę z przedostatnią drużyną w tabeli, a szczególnie cieszy fakt, że trzy punkty dopisał do swojego dorobku grając w osłabieniu. Za kartki pauzował podstawowy obrońca Damian Senderowski, a choroba wykluczyła z gry także lidera drugiej linii Konrada Wójtowicza. Co warto odnotować, do zespołu wrócił Bartosz Sęga, który w przerwie zimowej zdecydował się na wyjazd za granicę. Hat-trickiem w tym spotkaniu popisał się król strzelców z poprzedniego sezonu Mariusz Fabjański, który dwa gole zdobył pewnie wykonując rzuty karne, a wynik spotkania w 90. minucie ustalił Kamil Stawiarski.

- Mecz jak najbardziej na plus. Widać było chęć do gry i styl, którego zabrakło w Kunowie. Od samego początku dominowaliśmy i zasłużyliśmy na zwycięstwo. Rywalowi nie pozwoliliśmy zupełnie na nic, a sytuacji bramkowych stworzyliśmy bardzo dużo i tych goli mogło być więcej – ocenił prezes Emil Krzemiński.

Star był po tej kolejce na 5. miejscu, ale miał jeden mecz rozegrany mniej niż wyprzedzająca go Klimontowianka. Natomiast do trzeciego Granatu i drugiego GKS Nowiny tracił sześć punktów, mając w zanadrzu mecze z tymi zespołami. Przy korzystnych wynikach starachowiczanie cały czas mają jeszcze szanse na wywalczenie awansu do IV ligi.

*GKS Nowiny – GKS Rudki 3:0 (3:0)

Rudki: Dawid Rafalski - Radosław Dawidowicz, Jakub Zakrzewski, Bartosz Wiecha, Przemysław Świstak (76. Konrad Tomaszewski), Kacper Wiecha, Arkadiusz Treska, Michał Bednarski, Łukasz Kowalski, Dawid Dawidowicz (65. Erwin Wiecha), Bartosz Borowiec. Trener: Marcin Kośmicki.

(mp)

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ