reklama
Mieszkania

Nepotyzm popierany przez władzę?

List zaadresowany do prezydenta Marka Materka, podpisany "nauczyciele wychowania fizycznego ze Starachowic" dotarł do GAZETY. Zarzucają w nim nepotyzm dyrektorowi SP 13 i zarządzającym oświatą w Urzędzie Miejskim.

Donos nie nadaje się publikacji, bowiem zawiera niecenzuralne słowa oraz polityczne i obyczajowe insynuacje. Głównie dotyczy faktu zatrudnienia w Szkole Podstawowej nr 13 żony obecnego dyrektora Sławomira Rymarczyka, która jest nauczycielką wychowania fizycznego. Padają też stwierdzenia typu „ośmiornica platformerska” nawiązujące do politycznej aktywności dyrektora, który był w ostatnich wyborach kandydatem Platformy Obywatelskiej na prezydenta Starachowic.

- Nie odnosimy się do treści politycznej anonimu, ale do problemu, który został w tym piśmie potraktowany dość pobieżnie, a jest on istotny. Dokładnie chodzi o nauczycieli wychowania fizycznego w szkołach podstawowych i gimnazjach. Wskazane jest, aby lekcje wf z dziewczętami prowadzone były przez panie nauczycielki, a grupę chłopców prowadzili panowie wuefiści. Staramy się, aby tak ta praca wyglądała także w starachowickich szkołach. W kompleksie szkół SP nr 13 i Gimnazjum nr 4 od wielu lat zatrudniona jest jedna nauczycielka w-f. Reforma oświaty w trakcie której jesteśmy, nie zmienia konieczności podziału klas na grupy dziewcząt i chłopców podczas zajęć wychowania fizycznego. Ponadto prowadzenie zajęć z tego przedmiotu dla grupy dziewcząt przez panie nauczycielki znacznie zwiększa ich atrakcyjność, co przekłada się na frekwencję, która jest poważnym problemem i dowodzą tego prowadzone analizy zarówno przez ministerstwo jak i przez kuratoria. Pani nauczyciel wychowania fizycznego zatrudniona w wymienionych szkołach pracuje tam od wielu lat i do organu prowadzącego nie trafiały skargi dotyczące jej pracy oraz relacji z gronem pedagogicznym. Dlatego też nie widzimy konieczności zmiany tej sytuacji - odnosi się do sprawy Iwona Ogrodowska, rzecznik prasowy Urzędu Miejskiego.

Autorzy o sprawie poinformowali - jak piszą - „wszystkie możliwe media” oraz instytucje oświatowe z Ministerstwem Edukacji Narodowej na czele, a także posłów, nie patrząc na opcję polityczną”. (mp)

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ