reklama

W Wąchocku było groźnie

Kamienna wylała, ale sytuacja była pod kontrolą

Wąchock

W Wąchocku było groźnie

Kamienna wylała, ale sytuacja była pod kontrolą

 

Kilkudniowe opady deszczu wywołały niepokój w miastach, gdzie pojawiło się zagrożenie lokalnymi podtopieniami. Komunikaty ostrzegawcze wydano także dla naszego województwa, a najgroźniej było w Wąchocku, gdzie przybyła wojewoda świętokrzyska Agata Wojtyszek.

Ciągłe opady deszczu w cały kraju sprawiły, że służby postawione zostały na nogi. W wielu miejscach wydano komunikaty ostrzegawcze, a zagrożenie prognozowano także dla naszego województwa. Okazało się, że największy problem pojawił się w Wąchocku, gdzie przy większych opadach taka sytuacja pojawia się od lat. Na szczęście nie doszło do wylania rzeki w okolicach mostu w ciągu ul. Kolejowej. Kamienna wylała za to na ul. Partyzantów, która była nieprzejezdna. Na miejscu pojawili się strażacy dowodzeni przez komendanta Wiesława Ungiera, a także władze gminy: burmistrz Jarosław Samela i jego zastępca Sebastian Staniszewski.

- Prawdopodobnie na moście przy ul. Kolejowej nie dojdzie do wylania rzeki. Mamy natomiast problemy przy drodze prowadzącej do mostu na ul. Partyzantów, bo jest tu najniższy poziom. Nawet jak przestanie padać jest zagrożenie, gdyż jest wyższy w górnych odcinkach rzeki i może się podnieść jeszcze o 10 do 15 centymetrów. Woda, która jest w Skarżysku dochodzi do nas mniej więcej po 14 godzinach, dlatego spodziewamy się wzrostu poziomu wody. Mimo to, nie są to poziomy ekstremalne, jakie bywały już w Wąchocku i myślę, że to przetrzymamy. Jest to uciążliwe dla mieszkańców mieszkających w pobliżu rzeki i muszą się liczyć z tym, że mogą mieć wodę w piwnicach, ale do izb mieszkalnych nie powinna się dostać, bo poziom musiałby być większy – oceniał sytuację w piątek około godziny 16.00 burmistrz Wąchocka Jarosław Samela.

Strażacy cały czas czuwali i uspokajali, że nie ma powodów do paniki.

- Cały czas monitorujemy sytuację. Woda stan alarmowy przekroczyła wczoraj (27 kwietnia - przyp. autor) o godzinie 20.00 i w tej chwili przybiera około jednego centymetra na godzinę. Jak na razie sytuacja jest ustabilizowana, nie ma bezpośredniego zagrożenia dla budynków mieszkalnych. Jeśli pojawi się woda w piwnicach, to na razie nie możemy jej wypompowywać, bo zbyt szybkie wypompowanie może spowodować powolne podmywanie fundamentów budynków – powiedział na miejscu st. kpt. Marcin Nyga ze straży pożarnej.

Do Wąchocka przyjechała także wojewoda świętokrzyska Agata Wojtyszek, która poinformowała, że sytuację na bieżąco w całym kraju monitoruje także minister MSWiA Mariusz Błaszczak i osobiście premier Beata Szydło.

- Z całego województwa to właśnie w Wąchocku najbardziej przekroczony jest stan alarmowy. Dlatego też postanowiliśmy przyjechać i porozmawiać ze sztabem kryzysowym, jak są na tę sytuację przygotowani. Odbyliśmy dzisiaj wideokonferencję z ministrem Błaszczakiem i z panią premier, jesteśmy przygotowani, gdyby coś się działo. W wideokonferencji uczestniczył także przedstawiciel meteorologii i te prognozy są dobre. Pogoda powinna się poprawiać i myślę, że możemy być spokojni – powiedziała w piątek wojewoda Agata Wojtyszek.

Na szczęście opady z każdą minutą były mniejsze przez kolejne kilkadziesiąt godzin i poziom wody się obniżał, ale lokalne władze i służby zapewniły, że są przygotowane na każdą ewentualność. (mp)

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ