reklama
Mieszkania

Co ze szkołą?

W numerze

Co ze szkołą?

Reforma edukacji weszła w życie. Samorządy przyjęły dokumenty regulujące nowy system szkolny, a od 1 września w gimnazjach pozostaną tylko dwa roczniki uczniów. To już będzie ten namacalny dowód zmian w oświacie.

Tymczasem w debacie publicznej pojawiają się teraz postulaty przeprowadzenia referendum w sprawie reformy edukacyjnej. Sama idea i waga instrumentu demokracji bezpośredniej jakim jest referendum ma bardzo ważne znaczenie w procesie podejmowania decyzji dotyczących kształtu elementów działalności państwa. Zasadne pytanie, stawiane przez wiele osób, dotyczy terminu referendum w sprawie reformy oświatowej. Czy teraz, w momencie kiedy zmiany w szkolnictwie zaczęły już wchodzić w życie, a lada dzień dotkną bezpośrednio uczniów, nauczycieli i rodziców, należy dyskutować nad nagłym cofaniem rozpędzającej się reformy? Może lepiej dyskutować nad jej udoskonalaniem i dostosowywaniem do aktualnych potrzeb? W debacie publicznej pojawia się postulat, aby skupić się nad opracowaniem porządnych i fachowych programów nauczania, bo można odnieść wrażenie, że – według niektórych – cały czas obracamy się w ramach w nieskończoność przedłużanej tymczasowej prowizorki.

Inną kwestią konieczną do dobrego przeprowadzenia reformy i sprawnego działania systemu nauczania jest odpowiedni poziom kadry nauczycielskiej. W Starachowicach ok. 50 nauczycieli tygodniowo ma ilość godzin przekraczającą pensum nauczycielskie. Co to oznacza? Czyżbyśmy mieli zbyt małą liczbę nauczycieli? A może dla nauczania niektórych przedmiotów szkolnych brakuje wykształconej kadry? W tym kontekście warto się zastanowić, jak wygląda dostosowanie wykształcenia kadry do nowych programów nauczania? Czy przygotowana jest oferta ewentualnego dokształcania? Odpowiedzi na te pytania z pewnością pomogą w dobrym wdrażaniu reformy i dalszej jej realizacji.

Jeszcze jednym elementem, który wymaga wsparcia przy zmieniającym się systemie edukacji, jest zagospodarowanie infrastruktury, która pozostanie "zwolniona" w wyniku zmian w siatce szkół. Problem dotyczy wielu gmin, w tym również Starachowic. Pojawia się ważne pytanie: co zrobić z budynkami, które pozostaną po likwidacji gimnazjów? W niektórych przypadkach dodatkowo są to gmachy, które niedawno zostały odnowione i poddane termomodernizacji, co ogranicza możliwości sposobów ich zagospodarowania. W tym aspekcie pożądane jest wsparcie administracji państwowej, która swoim zakresem obejmuje wiele jednostek i podmiotów, które mogłyby przejąć opustoszałe nieruchomości.

Wprowadzenie reformy oświatowej zostało "obudowane" przez stronę rządową wieloma obietnicami i zapewnieniami. Z pewnością pomoc administracji centralnej jest niezbędna, aby zmieniony system edukacji funkcjonował dobrze, a przede wszystkim lepiej niż do tej pory. Władze samorządowe liczą na takie wsparcie zarówno w zakresie organizacyjnym, jak i finansowym.

Michał Walendzik

Radny Rady Miejskiej

radny.mw@gmail.com

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ