Jest ugoda ze szpitalem, położne wróciły do pracy

Dwie położne, zwolnione z pracy po wydarzeniach z 2 listopada ub.r., kiedy w naszym szpitalu, pacjentka urodziła martwe dziecko na podłodze w jednej z sal Oddziału Ginekologiczno-Położniczego, wróciły do pracy na dotychczasowych warunkach.

Przypomnijmy, pracę po tych wydarzeniach straciło pięć położnych, położna oddziałowa i dwójka lekarzy. Wszyscy złożyli pozwy do Sądu Pracy, w których położne domagały się przywrócenia do pracy na poprzednich warunkach i wypłaty wynagrodzenia za czas, kiedy pozostawały bez zatrudnienia, natomiast lekarze jedynie wypłaty odszkodowań.

25 kwietnia br. odbyła się kolejna rozprawa z powództwa dwóch położnych. Na wniosek powódek została wyłączona z jawności, gdyż dotyczyła kwot wynagrodzeń za czas pozostawania bez pracy. Strony, czyli dwie położne i Powiatowy Zakład Opieki Zdrowotnej, zawarły ugodę, na mocy której od 1 maja br. wróciły do pracy na dotychczasowych stanowiskach. Porozumieli się także co do wynagrodzenia, kiedy obie panie pozostawały bez pracy.

- Pozwany, czyli PZOZ, zobowiązał się do wypłaty wynagrodzenia za czas, kiedy powódki pozostawały bez pracy i umieszczenia w internecie stosownej informacji o skutkach porozumienia - powiedział GAZECIE sędzia Jan Klocek, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Kielcach.

Ugoda oznacza umorzenie sprawy zwolnionych dwóch położnych. Postępowania dotyczące pozostałych sześciu zwolnionych pracowników szpitala toczą się nadal.

(Kas)

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ