PZOZ w ogniu krytyki, ale czy słusznie?

Radni nie mają wątpliwości

 

Opozycja w Radzie Powiatu Starachowickiego twierdzi, że starosta i Zarząd Powiatu próbują osłabić pozycję Powiatowego Zakładu Opieki Zdrowotnej w Starachowicach i podważać zaufanie pacjentów do placówki.

Oświadczenie w tej sprawie złożyli na sesji Rady Powiatu (28 kwietnia br.) członkowie Klubu Radnych PSL i radny Cezary Berak. Twierdzą, od lutego br. PZOZ w naszym mieście stał się obiektem ataków kierowanych przez Zarząd Powiatu, będący organem nadzorującym szpital w imieniu właściciela, czyli powiatu. Twierdzą, że przyczyny mają podtekst polityczny związany z tym, że dyrektor szpitala miał odwagę mówić o tym, kto i kiedy naciskał na niego w sprawie zawarcia niekorzystnej, ich zdaniem, umowy z Polsko-Amerykańskimi Klinikami Serca". Opozycja zarzuca rządzącym publiczną ocenę postawy dyrektora, sprytnie odwracając uwagę od prawdziwych problemów placówki, a także próby jej osłabienia i podważania zaufania pacjentów.

- 22 kwietnia br. na stronie internetowej Radia Kielce ukazała się wiadomość, z której wynika, że to starosta poinformowała rozgłośnię o zgonie operowanej pacjentki a Zarząd Powiatu dokonywał analizy sytuacji związanej z tym zdarzeniem. Czy Zarząd będzie analizował wszystkie zgony, które mają miejsce w szpitalu? Czy ma prawo wkraczać w zakres związany ściśle z procedurami medycznymi, który to obszar nadzoruje minister zdrowia a nie samorząd? (...) Nieważny staje się wizerunek szpitala, jak pojawia się okazja, aby "dokopać"dyrektorowi - napisali w oświadczeniu.

Odnieśli się również do Rankingu Szpitali Publicznych, przygotowanym przez spółkę Magellan, w którym oceniano placówki pod kątem efektywności aktywów, rentowności sprzedaży i dynamiki kontraktu z NFZ, w którym nasz PZOZ sklasyfikowano na 35. miejscu w Polsce, wśród szpitali z kontraktem powyżej 70 mln zł.

- Magellan dokonał oceny niezależnej i obiektywnej. Dowodzi ona, że atak na dyrektora PZOZ ma podłoże polityczne a nie merytoryczne - argumentują autorzy oświadczenia.

Przytoczyli też wyniki ankiet, przeprowadzonych wśród pacjentów naszego szpitala na przełomie 2016 i 2017 r., z których wynika, że pacjenci są zadowoleni z usług świadczonych przez lecznicę.

- Wysoko oceniono opiekę pielęgniarską, dostępność i troskliwość personelu, estetykę i wyposażenie oddziałów. Pacjenci bardzo dobrze ocenili też pracę poradni specjalistycznych. Cenią sobie kadrę, czas oczekiwania i organizację - piszą, dodając, że zdecydowanie przeciwstawiają się próbom osłabienia PZOZ i podważania zaufania do pacjentów placówki, które, ich zdaniem, są wynikiem działań podejmowanych przez starostę i Zarząd.

- W piątek wieczorem dowiaduję się, że zmarła pacjentka, nikt z dyrekcji nie informuje mnie o tym, że taki zgon miał miejsce. Uważam, że Zarząd powinien być lojalnie poinformowany, że taki wypadek miał miejsce. Media dzwonią i pytają, co się stało. Ja muszę wiedzieć, co się stało, więc szybko zwołałam Zarząd i o godzinie 21.20 byliśmy w szpitalu, spotkaliśmy się tam z dyrektorem Marcinem Biesiadą i dwoma lekarzami, którzy przeprowadzali zabieg. Nasza wizyta nie ma na celu oceniać i winić, chcemy wiedzieć co się stało, bo powinniśmy to wiedzieć. Nie mamy prawa oceniać lekarzy - mówiła starosta Danuta Krępa, dodając, że to, czy były jakieś zaniedbania i zaniechania zbada prokuratura, która wszczęła śledztwo z urzędu w tej sprawie.

- Musiałam dowiedzieć się i przyjąć informację z pierwszych ust, jak się sprawy mają - stwierdziła.

(Kas)

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ