reklama

Uśmiechnij się

\Przychodzi baba do lekarza:

- Panie doktorze, dziękuję za wspaniałe leczenie.

- Ależ ja leczyłem pani męża, nie panią!

- Tak, tak, ale ja po nim wszystko dziedziczę...

* * *

Kowalski jak zwykle przyszedł spóźniony do pracy i zbiera standardowy ochrzan od szefa:

- Był pan w wojsku, Kowalski?

- Byłem.

- I co tam panu mówił sierżant jak się pan spóźniał?!

- Nic szczególnego... "Dzień dobry, panie majorze"...

* * *

Stoją dwie blondynki na przystanku autobusowym. Jedna pyta się drugiej:

- Którym jedziesz autobusem?

- Jedynką. A ty?

- Dwójką.

Jedzie autobus z numerem 12 blondynka mówi do drugiej:

- Patrz jedziemy razem!

* * *

Jasiu, umiesz liczyć?

- Tak, tato mnie nauczył!

- To powiedz, co jest po sześciu?

- Siedem.

- Świetnie, a po siedmiu?

- Osiem.

- Brawo, nieźle cię tato nauczył, a co jest po dziesięciu?

- Walet.

(az)

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ