reklama
Mieszkania

Wygoda jednych, problem drugich

W numerze

Wygoda jednych, problem drugich

Kierowcy parkują jak chcą, a strażnicy miejscy zapowiadają, że będą bezwzględni.

O tym jak uciążliwe może być nieprzemyślane parkowanie przekonał się pewnie każdy kierowca, który napotkał niedogodności spowodowane przez innych kierowców. Często można spotkać się z sytuacją, gdy ktoś zastawił nam wjazd do garażu albo tak postawił auto, że uniemożliwił nam wyjazd z parkingu. Z pozoru może wydawać się to błahostką, ale są sytuacje, że musimy szybko odjechać, a tymczasem jest to niemożliwe. Co wtedy, gdy nieprawidłowo zaparkowany samochód blokuje przejazd na przykład karetce pogotowia czy też strażakom jadącym do akcji? Wystarczy odrobina wyobraźni, aby zobaczyć jak takie działanie może być brzemienne w skutkach.

O tym, że kierowców bez wyobraźni nie brakuje, świadczą statystyki Straży Miejskiej. Funkcjonariusze tylko w tym roku interweniowali już 205 razy w związku z nieprawidłowym parkowaniem, które było uciążliwe. W zeszłym roku takich przypadków było w sumie 736.

- W zdecydowanej większości, zgłaszane interwencje były zasadne, gdyż kierujący, nieprawidłowo parkujący swoje pojazdy, nie tylko łamali przepisy ruchu drogowego, ale również wszelkie zasady dobrego współżycia ogólnoludzkiego, gdzie często własne wygodnictwo powodowało całkowite zablokowanie chodnika, przejścia dla pieszych lub uniemożliwienie wyjazdu z garażu. Wśród kierowców trafiają się osoby potrafiące dokonać rzeczy niemal nieprawdopodobnych. Dowodem świadczącym o prawdziwym „mistrzostwie” w nieprawidłowym parkowaniu, była niewątpliwie interwencja strażników na osiedlu Skałka. Bezmyślność kobiety nieprawidłowo parkującej swój pojazd, spowodowała całkowite zablokowanie wyjazdu z garażu (patrz zdjęcie). W takich przypadkach zawsze będziemy wszczynać postępowania - przestrzega Paweł Jamski ze starachowickiej Straży Miejskiej.

(mp)

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ