Ogromne zapotrzebowanie na przedszkola

Gmina jest przygotowana na...

 

Władze zapewniają, że miasto jest dobrze przygotowane do nowego roku szkolnego w przedszkolach i zapowiadają uruchomienie dodatkowych oddziałów. Dla nikogo nie zabraknie miejsc.

Każda gmina w Polsce ma obowiązek zapewnić od września każdemu 3-latkowi miejsce w przedszkolu. Zainteresowanie pobytem dzieci w tych placówkach jest w Starachowicach ogromne. Gmina jest podobno przygotowana na każdą ewentualność.

- Mamy pewien problem z miejscami, bo jest ich 217 w przedszkolach i 195 w oddziałach zerowych w szkołach. Może pojawić się pewien kłopot, ale jesteśmy na to przygotowani. Konieczność stworzenia dodatkowych oddziałów w przedszkolach jest realnie brana pod uwagę. Możliwości lokalowe na takie rozwiązanie też są - powiedział zastępca prezydenta Jerzy Miśkiewicz.

Prezydent Marek Materek dodał, że w tym roku gmina będzie musiała dopłacić więcej do oświaty niż w latach poprzednich. Obecnie koszty gminy to ponad 18 milionów złotych, po wzroście będzie to około milion złotych więcej.

- Chciałbym uspokoić rodziców, którzy obawiają się czy ich dziecko znajdzie miejsce w przedszkolu. My zrobimy wszystko, aby każde dziecko w wieku przedszkolnym znalazło miejsce w starachowickich placówkach. Zapewne będziemy musieli uzupełnić finansowanie, które będzie potrzebne do tego, aby stworzyć dodatkowe oddziały w przedszkolach gminnych i jeśli taka konieczność się pojawi, to będziemy to robili. Już dziś wiemy, że pieniędzy na oświatę od państwa dostaniemy około 900 tys. złotych mniej niż było przewidywane, dlatego ze środków własnych będziemy musieli tę dziurę pokryć - stwierdził prezydent Marek Materek.

Władze zapewniły również, że nie będzie redukcji etatów w kadrze starachowickich przedszkoli. Analizy pokazują, że prawdopodobnie konieczne będzie nawet zwiększenie zatrudnienia.

- Analizując nabór w przedszkolach, zatrudnienie na pewno nie będzie mniejsze niż w tej chwili. Niepokojąco wygląda sytuacja z pierwszymi klasami szkoły podstawowej w nowym roku szkolnym, natomiast w przedszkolach jest bardziej potrzeba zwiększenia etatów niż zmniejszenia - poinformował wiceprezydent Jerzy Miśkiewicz.

(mp)

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ