reklama
Mieszkania

Derby powiatu dla Staru!

Dla naszych kibiców to mecz wiosny

Piłkarze Staru Starachowice, nie dość, że zrehabilitowali się za ostatnią przegraną ze Spartą Dwikozy, to jeszcze wzięli rewanż na Kamiennej Brody za mecz w rundzie jesiennej

*Kamienna Brody – Star Starachowice 0:1 (0:0). Bramka: Jakub Nowocień (83-karny).

Star: Mateusz Poński - Jakub Kania, Damian Senderowski, Ariel Spadło, Jakub Nowocień, Patryk Kosztowniak, Marcin Chodniewicz, Konrad Wójtowicz, Mariusz Fabjański (50. Bartłomiej Drabik), Emil Gołyski, Kamil Stawiarski (82. Emil Madejski). Trener: Jerzy Rot.

Kamienna: Tomasz Dymanowski - Krzysztof Świątek, Radosław Kardas, Kacper Kozera, Paweł Sado (75. Jakub Praga), Grzegorz Zięba, Piotr Jedlikowski, Szczepan Dziewięcki, Mateusz Mąka (63. Jakub Dąbrowski), Kamil Wochniak (85. Mateusz Gajewski), Hubert Czerpak (58. Piotr Frańczak). Trener: Marcin Wróbel.

Faworytami tego spotkania byli gospodarze z Brodów, bo grali na własnym boisku i są liderem tabeli. Od samego początku widać było, że piłkarze obu zespołów bardzo chcą to spotkanie wygrać. Nie było huraganowych ataków, ale rozważna gra. Na akcję jednej drużyny niedługo później odpowiadała druga. Do przerwy kibice nie zobaczyli żadnej bramki i mogli być tym faktem nieco zawiedzeni, bo w derbach spodziewali się wyjątkowego widowiska. Mimo braku goli, emocji nie brakowało. Druga połowa wyglądała bardzo podobnie, a w ostatnim kwadransie było już pewne, że drużyna, która zdobędzie gola, zgarnie również trzy punkty. W 83. minucie, kluczowej dla losów tego spotkania, Bartłomiej Drabik był faulowany w polu karnym i sędzia bez wahania wskazał na jedenasty metr. Do piłki podszedł Jakub Nowocień i pewnym uderzeniem pokonał doświadczonego Tomasza Dymanowskiego. Dzięki tej bramce trzy punkty z derbów powiatu pojechały do Starachowic.

- W pełni zrehabilitowaliśmy się za przegraną z Dwikozami przed tygodniem. Pojechaliśmy na ten mecz z nadzieją zdobyczy punktowej na stadionie lidera. Cały tydzień przed spotkaniem budowaliśmy mentalność i chciałem, żeby moi podopieczni uwierzyli w siebie. Był to typowy mecz na remis, bo swoje okazje mieliśmy zarówno my, jak i Kamienna. Lider niczym nas w tym spotkaniu nie zaskoczył. Wiedzieliśmy, że są mocni w stałych fragmentach gry i umiejętnie ich od tych możliwości odcięliśmy, byliśmy dobrze ustawieni i Kamienna nie była w stanie nas w tym elemencie zaskoczyć. Jestem zadowolony z postawy zawodników i oczywiście z wyniku. Cały czas walczymy o czołowe miejsca w tabeli. Teraz powiało optymizmem, po wpadce na własnym stadionie. W moim zespole drzemią duże możliwości, ale grę musimy cały czas doskonalić, potrzeba nam cierpliwości – ocenił spotkanie trener Staru, Jerzy Rot.

- Przede wszystkim chciałem pogratulować całemu sztabowi trenerskiemu oraz zawodnikom za walkę po wpadce, jaką zanotowaliśmy w ubiegłym tygodniu. Wielu po tym meczu skazywało nas na porażkę z liderem z Brodów, ale jak widać konsekwentna gra do końca przyniosła efekt w postaci zwycięstwa. Mam nadzieje, że wygrana w debrach powiatu starachowickiego będzie punktem zwrotnym w tej rundzie. Przed meczem mówiłem, że jedziemy po punkty, ale też podkreślałem, że łatwo nie będzie. Dodatkowej mobilizacji nikt w zespole nie potrzebował. Gdybym miał wymienić zawodnika, który zasłużył na pochwałę, byłby to na pewno Jakub Nowocień, który rozegrał bardzo dobre zawody i zdobył bramkę. Do naszego dorobku dopisujemy kolejne trzy oczka i gramy dalej. Widać, że w tej drużynie drzemie ogromny potencjał. Serdecznie zapraszam kibiców na kolejny mecz Staru, już 15 kwietnia (w Wielką Sobotę o godzinie 14.00). Naszym przeciwnikiem będzie Gród Wiślica – powiedział GAZECIE prezes starachowickiego klubu Emil Krzemiński.

(mp)

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ