Mają wielkie serca, pomagają pogorzelcom

Młodzież z zapałem

Wieści z gmin

Mają wielkie serca, pomagają pogorzelcom

Młodzież z zapałem

 

Gimnazjaliści z Wąchocka, w obliczu tragedii, jaka spotkała rodzinę z Parszowa, zjednoczyli siły i ruszyli z pomocą pogorzelcom. Są efekty!

O nieszczęściu, jakie dotknęło czteroosobową rodzinę z Parszowa, której pożar zniweczył dorobek życia, pisaliśmy w poprzednim wydaniu GAZETY. Pomoc dla pani Joanny i trójki jej dzieci ruszyła lawinowo. Wspierali najbliżsi, sąsiedzi, koleżanki, koledzy oraz zupełnie obcy ludzie, którzy wciąż pytają, co jeszcze mogą zrobić. Łączą się w grupy i komitety, i działają. W sukurs przyszli też uczniowie klasy IIc Gimnazjum Publicznego w Wąchocku, do której uczęszcza Natalia, córka pani Joanny.

- Nieszczęście, jakie dotknęło Natalię i jej rodzinę pobudziło do działania kolegów i koleżanki z klasy - mówi GAZECIE wychowawczyni Aldona Parka, która również aktywnie włącza się we wszelkiego rodzaju pomocowe akcje, a także je koordynuje.

Uczniowie we współpracy z panią Aldoną, tuż po tym, jak dowiedzieli się o tragedii, zorganizowali zbiórkę najpotrzebniejszych rzeczy, szkolną zbiórkę pieniędzy oraz kiermasz ciast, kwestę i festyn charytatywny, jaki odbył się 2 kwietnia br. nad zalewem w Wąchocku. Pogoda dopisała, co przełożyło się na liczebność publiki, która mogła wysłuchać koncertów w wykonaniu: Kapeli Sołtysa z Wąchocka pod wodzą Marka Samsonowskiego, starachowickiego zespołu Kefirock, Oli Samsonowskiej i ekipy gimnazjalistów w składzie: Kasia Łuczkiewicz, Adrian Nowak, Paulina Nowak, Kasia Gembska i Miłosz Sobieraj. Dech w piersiach zapierały emocjonujące pokazy uczestników Wąchock Bike Jam, a sportowych emocji dostarczył mecz piłkarski. Naprzeciw siebie stanęli zrzeszeni w jednym zespole przedsiębiorcy, strażacy i samorządowcy oraz gimnazjaliści, którzy zwycięsko wyszli z rozgrywek pokonując starszych zawodników. Ale to nie wynik był w tym dniu najważniejszy. Podczas festynu trwała także publiczna zbiórka, którą prowadziło Stowarzyszenie Semper Fidelis, a zebrano w sumie 9 tys. 555. 73 zł. Wokalistka Ola Samsonowska, na swoim facebookowym profilu nie kryła, że występ na tym festynie był dla niej zaszczytem i jest z młodzieży, która tak mocno zaangażowała się w pomoc, niezwykle dumna.

-Szczerze? Brak mi słów. Zaszczytem dla mnie było wziąć udział w tym przedsięwzięciu, bo mogłam być świadkiem tego, ile dobra pokazało się w ostatni weekend w naszym miasteczku. Serce rośnie! Ta młodzież zaimponowała chyba wszystkim dookoła i zainspirowała do pomocy wielu dorosłych. Dumna jestem, że tacy wspaniali ludzie u nas żyją i mam nadzieję, że ta tendencja się zachowa - pisze Ola, dziękując wszystkim zaangażowanym w pomoc pani Joannie i trójce jej wspaniałych dzieciaków.

Choć festyn już za nami, wciąż trwa zbiórka internetowa zainicjowana przez brata p. Joanny na portalu pomagam.pl.naodbudowedomu. Zebrano już ponad 13 tys. zł ale to wciąż za mało, by odbudować dom. Pomóżmy, bo liczy się każdy grosz.

(Kas)

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ