reklama
Mieszkania

Nasz telefon

Rabatki, które powinny łączyć

- Przed wieloma starachowickimi blokami lokatorzy zagospodarowują kawałki ziemi między klatkami. Rzadko jednak zdarza się, by współpracowali przy tym ze sobą. Raczej rywalizują. Przez to powstające rabaty wyglądają niezwykle osobliwie. Nie dość że na połowie grządki rośnie zupełnie co innego niż w drugiej części zieleńca, to jeszcze niejednolite jest miniogrodzenie. Trochę prętów, do połowy, przechodzących w żerdź na przykład itp. Ba, nawet plewienie grządek odbywa się tylko w ustalonych granicach. Stąd w jednej części chaszcze, podczas gdy druga nie ma ani źdźbła chwastów. Mówi się o podziałach wśród społeczeństwa. Że mamy dwa plemiona. Że skrajni prawicowcy są gotowi otwarcie wystąpić przeciwko liberałom i odwrotnie. Tak chyba będzie zawsze, jeśli nas, dorosłych, wydawałoby się istoty rozumne, dzielą nawet kwietniki – telefonuje starachowiczanka.

Gdzie są wieszaki?!

- Mamy na tzw. "łąkach" nowoczesne centrum handlowe. Zawsze zadbane w nim toalety. Jest się jednak czego czepić. Właśnie w tych lśniących czystością toaletach nie ma wieszaków w kabinach, na których można by powiesić torebkę i torby z zakupami. Nie każdy przecież odwiedza tamtejsze sklepy w towarzystwie i może zostawić bagaż na zewnątrz, korzystając z WC. W innych tego typu placówkach handlowych poza Starachowicami raczej nie ma z tym problemu. Dobrze byłoby poprawić jak najszybciej standardy i u nas – apeluje czytelniczka.

/ewa/

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ