reklama
Mieszkania

Temat mobingu w MOPS powrócił

Na sesji Rady Miejskiej

W numerze

Temat mobingu w MOPS powrócił

Na sesji Rady Miejskiej

Radny SLD Sylwester Kwiecień odczytał anonimowy list pracowników skarżących się na warunki pracy w MOPS, ówczesna dyrektor zaprzeczyła tym doniesieniom, a prezydent Marek Materek przeprowadził kontrolę. Tak było na wcześniejszych obradach Rady Miejskiej.

Do tematu podczas kwietniowych obrad rady wróciła Jadwiga Piątek, radna Klubu Spółdzielców i Wspólnot Mieszkaniowych.

- Mam pytanie w sprawie MOPS, a mianowicie mobbingu, który tam występuje. Chodzi o panie, które nie sprawdzają się w dalszym ciągu, jeśli chodzi o stosunek do innych pracowników. Może podziękować paniom, które nie są mieszkankami Starachowic i zatrudnić księgowe, które są starachowiczankami, a pracują w gimnazjach. Jeśli jest taki problem, to trzeba go skutecznie rozwiązać - apelowała radna Piątek.

- Koleżanko, zanim cokolwiek powiesz, to się zastanów, bo musisz wiedzieć, że praca w MOPS-ie jest bardzo ciężka. Ja jestem radną od trzech kadencji i wiem jaką walkę prowadziliśmy z MOPS-em i z księgową. Jeśli teraz myślisz, że to jest bardzo łatwa praca to się bardzo mylisz. Bardzo dobrze, że tam się zmieniło. Do mnie przychodzili mieszkańcy, szczególnie ci biedni i mówili z czym się borykają. Teraz kiedy słyszę zarzuty osób, które nie wiedzą co mówią, to jest mi przykro - odpowiedziała radna Joanna Główka.

- Panie prezydencie, jak zaczniemy sobie mówić jak było w MOPS-ie, to pan dobrze i najlepiej wie. Bo ja nie raz po cichu mówiłam panu, jakie tam były rzeczy, więc ja nie chce nic mówić, dlatego chcę ten temat ominąć. Jeżeli w MOPS-ie zaczęło się dobrze, to musi być dobrze ludziom, którzy z niego korzystają, a nie pracownikom, którzy uważają, że są „mobbingowani”. Uważam, że nareszcie jest porządek - dodała radna Prawa i Sprawiedliwości.

- Każdego można oskarżać i mówić o różnych rzeczach, ale ja opieram się na odpowiedzi pana prezydenta na moje pytanie. Pan prezydent potwierdził, że tam dochodziło do mobbingu, a to jest działanie niezgodne z prawem. Myślę, że pan prezydent powinien powołać niezależną komisję. Uważam, że należy tam wkroczyć i sprawę przeciąć, bo dalej tak nie może być - stwierdził radny Kwiecień.

- Ja nie mówiłam o fachowości pracy księgowych tylko mówiłam o mobbingu. Można by wywnioskować, że panie księgowe w MOPS-u nie szanują swojej pracy. Dobra atmosfera w pracy to jest połowa sukcesu. W naszym mieście bezrobocie się powiększy w związku z reformą edukacji. Moje zdanie jest takie, że są świetne księgowe w Starachowicach i nie musimy znosić zachowania kogoś kto nie szanuje swojej pracy i działa na niekorzyść innych. W innych zakładach pracy by takich pracowników już nie było dawno - wróciła do tematu radna Piątek

- Nie pozwólmy, by ta sprawa była zamiatana pod dywan - zakończył temat wnioskiem radny Krzysztof Różycki ze Spółdzielców.

(mp)

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ