reklama
Mieszkania

KOD-owcy zasadzili drzewa, mieszkańcom przeszkadzały

Działacze starachowickiego Komitetu Obrony Demokracji, za zgodą prezydenta Marka Materka, posadzili przy ul. Leśnej 50 brzózek. Sadzonki jednak wykopano, na prośbę mieszkańców...

Krajową akcję sadzenia drzew zainicjowała Platforma Obywatelska, a przyłączyli się do niej politycy opozycji, społecznicy i wszyscy sprzeciwiający się ustawie znoszącej konieczność uzyskania zgody na wycinkę drzewa lub krzewu w celach innych niż gospodarcze. Starachowiccy działacze KOD dostali zgodę od prezydenta Marka Materka i w pierwszy dzień wiosny posadzili na gminnym terenie 50 brzózek otrzymanych od Nadleśnictwa Starachowice. Miejsce nasadzeń - ul. Leśna - zatwierdził miejski architekt. Kilkanaście dni później sadzonki zostały wykopane przez pracowników Referatu Gospodarki Komunalnej, Dróg i Ochrony Środowiska w Urzędzie Miejskim w Starachowicach, jak podkreśla rzecznik magistratu Iwona Ogrodowska, na prośbę mieszkańców, którzy napisali w tej sprawie pismo do UM. Argumentują, że brzoza rośnie nawet do 25 m wysokości, co w przyszłości ograniczy widoczność z okien bloku oraz dostęp światła do mieszkań. Najważniejszym jednak argumentem był fakt, że pyłki brzozy są najczęstszą przyczyną alergicznego nieżytu nosa, zapalenia spojówek i astmy pyłkowej. Zdaniem interweniujących mieszkańców, 50 brzóz posadzonych przed ich blokiem nie będzie służyło zdrowiu dużej grupy lokatorów, dlatego poprosili o zabranie sadzonek.

Przychylając się do tej prośby, pracownicy RGKiOŚ w Urzędzie Miejskim zabrali brzózki, które przekazano do Szkoły Podstawowej nr 2 w naszym mieście i to na jej terenie będą sobie rosnąć

(Kas)

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ