Kierowca miał dużo szczęścia

Na okładce

Kierowca miał dużo szczęścia

Kierujący peugeotem, z niewiadomych przyczyn, wjechał w ogrodzenie posesji przy ul. Radomskiej i dachował.

Kierowca podróżujący osobowym peugeotem, jechał 6 kwietnia br. przed godz. 13.00, prawdopodobnie w kierunku Tychowa Starego. Nagle, z niewiadomych przyczyn, stracił panowanie nad pojazdem i wjechał w ogrodzenie pobliskiej posesji, po czym dachował. Kiedy kierowcę wydobyto z wnętrza pogniecionego auta był przytomny. Karetka zabrała 40-latka do szpitala. Wiadomo na pewno, że był trzeźwy. Być może powodem niezrozumiałego manewru było zasłabnięcie lub próba ominięcia jakiejś przeszkody.

Patrząc na zniszczenia auta można podejrzewać, że prędkość była wyższa niż dopuszczalna na tej drodze. Na miejscu przez kilkadziesiąt minut pracowali strażacy i policjanci, a ruch odbywał się wahadłowo.

(mp)

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ