reklama
Mieszkania

Liderzy Dragona w formie

Mistrzostwa Polski w formule kick-light

Informacje sportowe

Liderzy Dragona w formie

Mistrzostwa Polski w formule kick-light

Dwa złote i dwa brązowe medale to dorobek Dragona Starachowice z Mistrzostw Polski w kickboxingu w formule kick-light, rozegranych w Kartuzach. Złote krążki zdobyli, nie zawodzący na tego typu imprezach - Filip Zawłocki i Adrian Gunia.

W Kartuzach o tytuł Mistrza Polski w formule kick-light walczyło 270 zawodników z całej Polski. Zawody cieszyły się ogromnym zainteresowaniem, a w niektórych kategoriach wagowych było nawet 22 uczestników. Starachowicki Dragon do rywalizacji wystawił siedmioro zawodników. Oczywiście nie zawiedli ci, na których najbardziej liczono. Zgodnie z oczekiwaniami zarówno Adrian Gunia, jak i Filip Zawłocki nie mieli najmniejszych problemów z pokonaniem wszystkich swoich rywali. Gunia zdobył kolejny medal Mistrzostw Polski, walcząc w kategorii do 57 kilogramów.

- W zeszłym roku Adrian wywalczył Mistrzostwo Polski w kick-light, ale wśród kadetów. Teraz rywalizował już w wyższej kategorii - juniorów. Tym razem również nie miał sobie równych i sięgnął po złoty medal. Mogę powiedzieć, że bardzo dobrze zaczął nowy sezon, bo to już jest jego drugi złoty medal w tym roku, wcześniej zdobył złoto w K-1 - podsumowuje trener Dragona, Marek Jasiński.

Filip Zawłocki, rywalizujący w kategorii do 84 kilogramów, jest już klasą samą w sobie. Podczas zawodów w Kartuzach mogliśmy zaobserwować podobną sytuację, jak podczas ostatnich mistrzostw, kiedy to rywale nie chcieli z nim walczyć.

- Jego występy mają już tradycyjny przebieg. Kiedy rywale widzą go w swojej kategorii, to uciekają i nie chcą walczyć. Nie miał na macie godnego siebie rywala i bez najmniejszego problemu sięgnął po złoty medal - dodaje trener.

Duże nadzieje wiązano w klubie także ze startem Ernesta Kisiela, który żegna się z kategorią juniorską, a swoją postawą w ringu czy na macie przyzwyczaił nas do sukcesów. Tym razem jednak z Mistrzostw Polski wrócił bez medalu, ale - jak mówi trener Jasiński - nie wszystko to jego bezpośrednia wina.

- W przypadku Ernesta mogę mówić o małym rozczarowaniu, chociaż nie do końca wynikało to z jego dyspozycji. We wszystkich trzech rundach prowadził i wszystko było dobrze do połowy ostatniej rundy, kiedy sędzia niesłusznie odjął mu punkty i to zadecydowało o przegranej walce. Sędzia był z jednej strony mało doświadczony, był też zawieszony na kilka miesięcy za złe sędziowanie - komentuje szkoleniowiec Dragona.

Brązowe medale wywalczyli za to Dominika Czernikiewicz (do 70 kg) oraz Kazimierz Pera (do 94 kg). Dla doświadczonego seniora Kazimierza Pery był to pierwszy medal w kickboxingu, bowiem wcześniej przez wiele lat uprawiał boks. Natomiast Dominika mogła pokusić się o jeszcze lepszy wynik, ale - jak przyznał trener - w starciu półfinałowym zabrakło jej koncentracji. Z chorobą przegrał za to Robert Siebyła, który nadal nie jest w optymalnej formie.

- Niestety Robert już w pierwszej walce pożegnał się z zawodami, ale widać było, że jeszcze nie do końca doszedł do siebie po chorobie. Mistrzostwa Polski w K-1 mu wypadły, bo był przeziębiony i teraz jeszcze widać było, że nie jest w optymalnej formie. W pierwszej rundzie zaprezentował się bardzo dobrze, bo objął prowadzenie, ale powiedział już, że nie ma siły i niestety to było widać i ostatecznie nie awansował do kolejnej rundy - relacjonuje trener M. Jasiński.

W Kartuzach wystąpił także Ernest Zawłocki, który dopiero stawia pierwsze kroki w tej dyscyplinie sportowej i z rywalizacją pożegnał się już w pierwszej walce. Teraz zawodników Dragona czeka przerwa, a kolejne zawody zaplanowane są w weekend 21-23 kwietnia. Wtedy to w Nowym targu rozegrane zostaną Mistrzostwa Polski w formule low-kick. W tym samym czasie Ernest Kisiel ma zaplanowaną drugą w swojej karierze walkę zawodową. Na razie to starcie jest w fazie przygotowania i jego rywal nie jest jeszcze znany, ale pewne jest, że walka odbędzie się w Czechach.

(mp)

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ