reklama
Mieszkania

Rośnie apetyt na awans

Udany start w rundzie wiosennej Staru Starachowice

 

Piać z zachwytu jeszcze nie można, ale udany start w rundzie wiosennej w wykonaniu piłkarzy Staru Starachowice jeszcze bardziej rozbudził apetyty na awans. Jerzy Rot i jego piłkarze po dwóch pierwszych kolejkach przeżywają przysłowiowy miodowy miesiąc. Grają bardzo efektownie i efektywnie. Zdobyli komplet punktów, a rywalom zaaplikowali już 8 bramek!

O tym, że wiosną piłkarze Staru chcą włączyć się do walki o awans, mówiło się od kilku miesięcy. Działacze podejmowali kroki, które potwierdzały, że te plany traktują bardzo poważnie. Sprowadzono kilku nowych graczy i to o uznanych nazwiskach, a także dokonano zmiany na ławce trenerskiej. Trener z "zewnątrz" i to z ogromnym doświadczeniem ma być gwarantem sukcesu. Zresztą Jerzy Rot w Starachowicach czuje się znakomicie i prowadzone przez niego zespoły zawsze walczą o najwyższe cele.

Tak było w sezonie 2000/2001 kiedy prowadził w IV lidze Star Starachowice. Zespół opuścił na kilka kolejek przed końcem sezonu, kiedy drużyna była na pierwszym miejscu w tabeli. Kilka tygodni później Michał Gębura dokończył dzieła i Star awansował do wyższej ligi. Do "rozwodu" trenera z zespołem doszło na skutek nieporozumienia z ówczesnymi władzami klubu. Do Starachowic wrócił w lipcu 2007 roku, kiedy objął Juventę w klasie okręgowej i sezon po sezonie wywalczył dwa awanse, najpierw do IV ligi, a następnie jako beniaminka do III ligi. Jego trzecie podejście do starachowickiej drużyny ma wyglądać podobnie.

O tym, że zespół jest mocniejszy niż jesienią świadczyły już zimowe sparingi. Starachowiczanie doznali tylko jednej porażki z czwartoligową drużyną, ale - co istotne - grali bardzo efektownie i aplikowali rywalom wiele bramek. Wysoko pokonali (7:0) Polonię Iłża, (6:0) OKS Opatów i (4:0) Świt Ćmielów. Im bliżej było inauguracji, tym ciśnienie było większe, ciśnienie pozytywne, bo działacze otwarcie mówili o chęci awansu, a my, dziennikarze, również pompowaliśmy ten balonik. Pierwsze mecze pokazały, że mieliśmy podstawy, aby tak twierdzić.

Najpierw starachowiczanie 4:0 pokonali Wicher Miedzianą Górę, a tydzień później Lechię Strawczyn 4:1. Co warto zaznaczyć, oba te zwycięstwa odniesione zostały na wyjeździe. W porównaniu do rundy jesiennej już jest lepiej, bo w pierwszej części sezonu Star zremisował z Lechią 1:1.

Komplet punktów w dwóch pierwszych meczach już pozwolił poprawić pozycję w tabeli. Podopieczni Jerzego Rota wyprzedzili Klimontowiankę Klimontów i powiększyli przewagę nad zespołami, które po pierwszej części sezonu mieli tuż za plecami. Dwa zespoły z czołówki - GKS Nowiny i Granat Skarżysko- jak na razie nie zwalniają tempa, bo również odniosły dwa zwycięstwa, ale już styl piłkarzy Granatu nie jest tak imponujący jak jesienią. Duże zagrożenie może stanowić GKS Nowiny, który pokonał ostatnio w Brodach lidera tabeli. Po pierwszej porażce Kamiennej w sezonie, możemy spodziewać się jeszcze większych emocji. Star do lidera traci 7 punktów, ale już do 2. i 3. miejsca tylko 4 punkty. Pamiętać należy również o tym, że w tym sezonie bezpośredni awans uzyskują dwa najlepsze zespoły, a trzeci gra w barażach.

Jak na razie za wcześnie jest do wyciągania konkretnych wniosków i okrzykiwania piłkarzy Staru jako pewnych do awansu, niemniej po udanych meczach apetyty wzrosły i starachowiczanie dali poważny sygnał, że o miejsce premiowane awansem będą walczyć.

(mp)

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ