reklama

Rewitalizacja Parku rozpoczęta

Po co numerują drzewa w oazie miejskiej zieleni?

W numerze

Rewitalizacja Parku rozpoczęta

Po co numerują drzewa w oazie miejskiej zieleni?

 

Czytelnicy GAZETY wyczaili, że drzewa w miejskich oazach zieleni, również w Parku Miejskim, są ponumerowane i już się niepokoją, że czeka je masowa wycinka.

Temat wycinki drzew jest szeroko komentowany w całym kraju. Wszystko przez nowe przepisy, które weszły w życie z 1 stycznia tego roku. Jedni wycinają, inni organizują akcje sadzenia drzew. Nic więc dziwnego, że na sytuację drzewostanów Polacy zaczęli zwracać większą uwagę.

- Przechodziłam parkiem za Starostwem i jacyś ludzie od kilku dni numerują drzewa, dziś pan doszedł już do numeru 415. Boję się myśleć w jakim celu ta numeracja. Przy Szlakowisku też wszystkie drzewa poznaczone zostały farbą. Chyba nie są przeznaczone pod piłę - pisze czytelniczka.

Okazuje się, że nie ma to nic wspólnego z ustawą ministra Szyszki, a z planami rewitalizacji Parku Miejskiego. Remont zaniedbanego od lat terenu to jeden z flagowych projektów prezydenta Starachowic Marka Materka.

- Obecnie na terenie parku trwają prace przygotowawcze w związku z zaplanowaną inwestycją jaką jest Rewitalizacją Parku Miejskiego. Łączny koszt tego przedsięwzięcia to blisko 3 mln zł. Na jego realizację gmina pozyskała środki z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Świętokrzyskiego w wysokości ponad 1 mln 600 tys. zł. Warunkiem niezbędnym do wykonania prac jest przeprowadzenie szczegółowej inwentaryzacji dendrologicznej istniejącego drzewostanu. Podlegają jej wszystkie drzewa o obwodzie pnia – 30 cm. Każde zostaje oznaczone numerem ewidencyjnym, a jego współrzędne naniesione na mapę sporządzoną do celów projektowych. W ramach prowadzonej inwentaryzacji określone zostają: nazwa drzewa, rodzaj, wiek i sposób jego pielęgnacji. Cenne gatunki drzew zostaną wyeksponowane i opisane na specjalnych tablicach informacyjnych umieszczonych na trasie ścieżki edukacyjnej, która powstanie w ramach projektu - wyjaśnia rzecznik Urzędu Miejskiego w Starachowicach, Iwona Ogrodowska.

Władze zapewniają jednak, że prezydent zadbał także o estetykę prowadzonych działań, by numerowanie drzew nie niszczyło krajobrazu jeszcze bardziej. Rzecznik UM przyznała również, że około setki drzew przeznaczonych jest do wycięcia, ale są to drzewa chore, które zagrażają bezpieczeństwu.

- Prezydent miasta zwrócił uwagę pracownikom znakującym drzewa, aby oznaczenia te były mniejsze. Oznakowanie drzew cyframi w sposób widoczny jest jednak niezbędne także w związku z zaplanowanymi na rok 2018 pracami pielęgnacyjnymi tego drzewostanu tj: przycięcie koron, formowanie i inne, które prowadzone będą zgodnie ze wskazówkami zawartymi w inwentaryzacji. Drzewa przeznaczone do wycięcia oznaczone zostały farbą pomarańczową, jest ich około setka. Są to drzewa chore, połamane lub częściowo uschnięte sosny, topole i klony, które zagrażają bezpieczeństwu osób wchodzących do parku. Na przeprowadzenie wycinki drzew gmina otrzymała zgodę starosty starachowickiego - dodaje Iwona Ogrodowska.

Rzecznik magistratu zapewnia, że prowadzone prace są niezbędne do rewitalizacji tego terenu. Jak zapewnia, wszystkie kroki podejmowane są z myślą o mieszkańcach i nie niszczą ekosystemu.

- Założeniem projektu rewitalizacji jest uporządkowanie obszaru, a także stworzenie miejsca otwartego i przyjaznego mieszkańcom. Cel ten można osiągnąć poprzez odpowiednie "prześwietlenie" parku, o co także wnioskowali mieszkańcy podczas prowadzonych konsultacji społecznych. W części parku położonej przy ul. Na Szlakowisku zaplanowano także wycięcie tzw. samosiejek oraz drzew uschniętych i chorych. Przerzedzenie drzewostanu związane jest także z planowanym, przez prezydenta, zagospodarowaniem tego terenu, dokładniej chodzi o odpowiednie wyeksponowanie znajdującej się tam hałdy, która powstawała przez lata z wylewanego żużla wielkopiecowego - mówi także rzecznik Urzędu Miejskiego.

(mp)

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ