
Artykuł w Gazecie Starachowickiej pt. „Park Miejski, czy może ogród botaniczny w Starachowicach?” wywołał dyskusję również na forum internetowym. Dobrze byłoby, gdyby owe opinie przyczyniły się do zmiany obecnej sytuacji i stanu zagospodarowania tego terenu.
W naszym kraju istnieją różne rodzaje ogrodów botanicznych. Są arboreta, parki dendrologiczne, ogrody roślin leczniczych, ogrody jordanowskie. Zrzeszone są w Radzie Ogrodów Botanicznych i Arboretów. W warunkach Starachowic nie można rozważać utworzenia Ogrodu Botanicznego, bo skala, w jakiej powinny być tworzone, przerasta możliwości Starachowic, nie ma również ośrodka naukowego, przy którym taka placówka powinna być umocowana. Wszystkie mniejsze formy Ogrodu Botanicznego mogłyby w Starachowicach powstać, i to bez wyłożenia ogromnej ilości pieniędzy, a co najważniejsze w dość krótkim czasie.
Największą zaletą starachowickiego parku jest istniejący drzewostan i ciekawie ukształtowany teren. Istnieją ciągi komunikacyjne, dostęp do parku da się w prosty sposób ograniczyć do kilku monitorowanych miejsc, a co najważniejsze jest półnaturalny ciek wodny. Nie bez znaczenia jest również fakt istnienia w bezpośrednim sąsiedztwie parku Muzeum Przyrody i Techniki oraz Starachowickiego Centrum Kultury. Znając historię powstawania innych tego typu placówek w naszym kraju, jestem skłonny stwierdzić, że w żadnym innym mieście nie było tak wyśmienitego materiału wyjściowego do podjęcia prac nad utworzeniem jednej z wymienionych placówek.
Funkcjonowanie ogrodu nie musi i nie powinno kolidować z powstawaniem na jego terenie różnego rodzaju obiektów służących aktywnym formom wypoczynku. Najlepszym tego przykładem są Ogrody Jordanowskie, gdzie działania z zakresu przyrody, sportu, kultury i historii realizowane są z tą samą wagą. Należy jednak na początku określić jasny i nie podlegający dyskusji główny charakter przedsięwzięcia, wokół którego realizowane są składowe części zadania. Można przypuszczać, że w nadchodzących latach sprawy związane z ekologią, ochroną przyrody i zdrowym stylem życia będą miały coraz większe znaczenie. Wskazują na to programy i formy dofinansowań przyszłych projektów Unii Europejskiej, których realizacja rozpocznie się od 2013 r. Biorąc pod uwagę lokalizację Starachowic otoczonych lasami oraz parku, który ma ewidentnie leśny charakter i znajduje się w centrum miasta, można to wykorzystać i doprowadzić do sytuacji, w której miasto i park będą głównymi beneficjentami tego rodzaju środków w regionie.
W uprzywilejowanej sytuacji stawia Starachowice już sama lokalizacja miasta. Na terenie trzech powiatów: ostrowiecki, atarachowicki i skarżyski, istnieje ogromna grupa osób, których zagadnienia związane z ogrodnictwem, ekologią czy ochroną przyrody interesują w sposób szczególny. Osoby te szukają kontaktu z podobnymi placówkami. O zainteresowaniu społeczeństwa działalnością tego typu placówek świadczyć mogą liczby. Arboreta w Rogowie czy Raciborzu rocznie odwiedza po 80 tys. osób, a wiosną i jesienią są dni, w których ich bramę przekracza po 4 tysiące odwiedzających. Placówki te nie prowadzą jakiejś szczególnie rozbudowanej działalności, posiadają natomiast ciekawie zagospodarowany teren i duże kolekcje roślin. To wystarcza, aby zdobywały miana najlepszego produktu turystycznego w regionie. Czy warto więc rozmawiać o parku w Starachowicach?
O działalniach, które mogą go przeistoczyć w Ogród Botaniczny już w kolejnym artykule.
Radosław Koniarz
Kierownik Centrum Edukacji Przyrodniczej w Marculach

W numerze

Międzynarodowy Dzień Książki




Strona główna