Było groźnie
Laweta wjechała do sklepu

  Osobowy volkswagen uderzył w lawetę, która wjechała do sklepu, niszcząc po drodze toyotę. Dla kierowcyjednego z pojazdów wypadek skończył się pobytem na chirurgii. Niewykluczone, że sprawca zdarzenia wcześniej zasłabł za kierownicą. 

   Do wypadku doszło w środę tuż przed godziną 17.00 na ulicy Rogowskiego w Starachowicach. Wszystko zaczęło się od kierowcy volkswagena passata, który – jak podejrzewa policja – w wyniku zasłabnięcia stracił panowanie nad kierownicą i uderzył w zaparkowany przed sklepem pojazd marki iveco. W środku znajdował się 38–letni mężczyzna. Siła uderzenia musiała być duża, bo auto zostało wepchnięte do sklepu, uszkadzając stojącą tam toyotę previę, na szczęście pustą. Kierowca iveco przypłacił to urazem głowy i barku i został przewieziony do szpitala.

  W działaniach trwających ponad cztery i pół godziny brało udział siedmiu strażaków, którzy zabezpieczali miejsce zdarzenia, odcięli dopływ prądu w pojazdach i usuwali płyny, które wyciekły. Przyczyny i okoliczności zdarzenia bada policja.   
Autor: An     Wydanie: 636 | Data dodania: 23.11.2011
© Gazeta Starachowicka 2011 | e-mail: biuro@starachowicka.pl | Powered by: maciejpastuszka.pl