Nowe metody "wnuczków"

Uwaga na oszustów

Kolejne próby wyłudzenia pieniędzy od seniorów w Starachowicach. Oszuści podają się teraz za policjantów, prowadzących śledztwo w sprawie rzekomych oszust bankowych i "radzą" wypłatę pieniędzy. Pod żadnym pozorem tego robić nie można!

Oszuści próbowali swych sztuczek z piątką starachowiczan. Zaczęli od 72-letniej kobiety, do której zadzwonili na numer telefonu stacjonarnego w poniedziałek. Rozmówca podał się za jej kuzyna, informując, że zjawi się u niej. Chwilę potem odebrała kolejny. Tym razem od rzekomego policjanta ze Skierniewic, który - jak twierdził - prowadzi śledztwo w sprawie oszustw bankowych. Powiedział kobiecie, że w systemach komputerowych banków jest wirus i musi możliwie jak najszybciej wypłacić pieniądze z konta. Kiedy kobieta zaczęła pytać go o szczegóły, kazał jej dzwonić pod numer 997. Oszuści działając w podobny sposób usiłowali oszukać jeszcze dwie inne kobiety w mieście: 72-letnią i 54-letnią. We wtorek natomiast "przerzucili się" na mężczyzn. Zadzwonili do 73-latka, twierdząc że jego konto jest zagrożone. Polecili, by wypłacił 20 000 zł i przekazał je "policjantowi" ze Starachowic, który miał się do niego zgłosić, gdy wyjdzie z banku. Mężczyzna zorientował się, że jest to oszustwo. W podobny sposób próbowali naciągnąć 65-latka, ale kiedy oświadczył, że nie ma konta, rozłączyli się błyskawicznie.

W żadnym z przypadków nasi seniorzy nie dali się oszukać

(An)

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ